Według akt sprawy śledztwo w sprawie wykrycia zabójców 15-letniej Małgosi z Miłoszyc przez ponad dwa lata nie posuwało się do przodu.

Mimo wielu dowodów znalezionych na miejscu zbrodni nie udało się nikogo z tą zbrodnią powiązać. Trzeci już prowadzący śledztwo prokurator, Marek Janczyński, w marcu 1999 r. umorzył nawet postępowanie z powodu niewykrycia sprawców, ale po skardze rodziny ofiary w czerwcu je wznowiono. Nadzór nad nim przejął Stanisław Ozimina.

Pół roku później, w listopadzie 1999 r., doszło do przełomu, a głównym podejrzanym stał się 23-letni Tomasz Komenda, którego nikt wcześniej ze sprawą nie łączył.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej