Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

WARTO 2018. Ekipa „Ceskiego diplomu”

Joanna Kowalska, Agata Jakoniuk, Monika Stanek, Helena Hajkowicz, Anna Gabrysz, Wiktoria Czubaszek, Mikołaj Bańdo, Hubert Waljewski, Tomasz Tywoniuk, Kornel Sadowski.

Partnerem nagrody WARTO 2018 jest Archicom - deweloper wspierający młodych wrocławskich twórców

Dyplomowe przedstawienie studentów Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej Akademii Sztuk Teatralnych okazało się rzeczywiście czeskie. Słodko-gorzkie i komiczno-tragiczne. Spektakl w reżyserii Piotra Ratajczaka podbił nie tylko wrocławską publiczność, ale też krakowską na Boskiej Komedii czy zabrzańską na Festiwalu Dramaturgii Współczesnej. „Cesky diplom” inspirowany jest reportażami Mariusza Szczygła, na scenie pojawia się mnóstwo postaci: Otokar Szvec, budowniczy pomnika Stalina; represjonowana piosenkarka Marta Kubiszova czy samotna mścicielka Olga Hepnarova. Raz i drugi wyskoczy na nawet Karel Gott.

Grzegorz Chojnowski, juror WARTO: – To przedstawienie niby o dziwnych Czechach, niby o jednostkach w trudnych historycznych czasach, a dzięki kilku inscenizacyjnym zabiegom staje się „Cesky Diplom” również portretem zbiorowym Polaków. Siła tego spektaklu tkwi w każdym elemencie teatralnego rzemiosła i sztuki, twórczej współpracy dyplomantów i doświadczonych realizatorów. Ale bez świeżej, popartej znakomitym warsztatem energii młodych wykonawców, tej siły by nie było.

WARTO 2018. Teo Dumski

Wrocławianom znany przez lata ze współpracy z offową sceną Ad Spectatores, absolwent wrocławskiej PWST (dziś Akademia Sztuk Teatralnych). Dwa lata temu otworzył własny Cloud Theatre, czyli Teatr w Chmurze. Pierwszy ze spektakli, jaki powstał w ramach tej sceny, to „Krótki zarys wszystkiego”, historia świata od wielkiego wybuchu. Wykorzystano w nim m.in. wykonywane na żywo grafiki wyświetlane na ścianie tak, aby tworzyły rodzaj symultanicznie powstającej scenografii. Potem powstały „Technologia jest istotą” oraz „Don K.” inspirowany postacią Tadeusza Kościuszki, wystawiony w Muzeum Narodowym. Ostatnia inicjatywa to animowany teledysk do piosenki zespołu SHE-la.

Cloud Theatre to nietypowy teatr, łączy ludzki potencjał z technologią, poszukując w niej nowych środków wyrazu.

Jolanta Kowalska, jurorka WARTO: - Przed kilku laty Dumski próbował przezwyciężyć siłę grawitacji, robiąc teatr podłogowy. Ciała aktorów, poruszające się w niewygodnych pozycjach profilowych po płaskim podłożu, rzutowane za pośrednictwem zamontowanej pod sufitem kamery na ekran, dokonywały zadziwiających akrobacji. Niedługo później postanowił poszerzyć przestrzeń o kilka wymiarów naraz. W założonym przez siebie Cloud Theater zaczął eksperymentować z cyfrowym malarstwem, stereoskopią i możliwościami wkomponowania ciała performera w wirtualne środowisko. Mam wrażenie, że to pierwszy polski twórca, wywodzący się z teatru, który traktuje technologię jak aktora. Wirtualna inżynieria, świetnie współgrająca z elementami realnej materii, jest w jego projektach pełnoprawnym partnerem człowieka – inteligentnym, wrażliwym i nieprzewidywalnym.

Maciej Masztalski, szef Ad Spectatores i laureat WARTO: – Teo Dumski to niezwykle utalentowany człowiek, z bardzo konkretną szajbą dotyczącą kwestii technologicznych. Bardzo dużo się od niego nauczyłem, zrewolucjonizował nasz teatr. Dzięki wprowadzonym przez niego oprogramowaniom możemy sterować dźwiękiem, oświetleniem, projekcjami, a nasze możliwości opowiadania historii znacznie się rozszerzyły. Cieszę się, że Teo rozwija się na własną rękę. Jestem szczęśliwy, że dostał tę nominację, bo wiem z doświadczenia, że takie wyróżnienia dają olbrzymiego kopa.

WARTO 2018. Grzegorz Grecas

Filar wrocławskiego offowego Układu Formalnego, którego działalność obejmuje awangardowy teatr oraz spektakle dla widzów w wieku lat nastu. W przedstawieniu „#[+#@!? (słowo na G)” poznajemy historię Kai, gimnazjalistki, którą koledzy rozebrali przy całej klasie. W spektaklu Układu, granym w szkołach w całej Polsce, poznajemy tę opowieść z dwóch perspektyw. Najpierw w klasie w towarzystwie sprawców próbujących usprawiedliwić i zrelatywizować swoją winę, a po przerwie w pokoju nauczycielskim, gdzie odkrywamy, jak bardzo bezradne wobec problemu jest szacowne grono pedagogiczne.

Grecas pochodzi z Legnicy, od zawsze bawiło go wymyślanie świata, choć początkowo chciał zostać reżyserem filmowym. Ale kiedy jako 14-latek zobaczył w teatrze im. Modrzejewskiej „Między Wenus a Ziemią” w reżyserii Bożeny Baranowskiej, przepadł. Szybko zrozumiał, że takiej bezpośredniości przekazu w kinie nie znajdzie. W liceum wraz z kolegami prowadził własny teatr Bohema, a potem wybrał reżyserię teatru lalkowego w Akademii Sztuk Teatralnych. Wybór sceny niezależnej po studiach nie był trudny. – My, reżyserzy-lalkarze, nie jesteśmy specjalnie rozrywani, nie tracimy bezpieczeństwa i pieniędzy, decydując się na niezależną działalność. A skoro i tak nie ma chleba, wybieram to, czego się nie wstydzę i co lubię – deklaruje.

Dagmara Chojnacka, jurorka WARTO: – Grecas skupił wokół siebie bardzo zdolnych młodych artystów, którym nieobojętna jest rzeczywistość i którzy kontynuują tradycję teatru zaangażowanego.

WARTO 2018. Adrianna Jendroszek

Studentka Wydziału Aktorskiego wrocławskiej Akademii Sztuk Teatralnych. Pochodzi z Bytomia i – jak mówi – urodziła się z determinacją, żeby zostać aktorką. Do akademii dostała się za trzecim podejściem. Kilka lat temu, zapytana o aktorskie marzenia, wymieniłaby Teatr Polski we Wrocławiu czy krakowski Stary. Dziś, kiedy te sceny dotknęła dobra zmiana, woli nie mówić o planach. W zamian angażuje się w projekty, które mówią coś ważnego o współczesności. – Jestem gotowa na poświęcenia, mogę zarywać noce dla prób, o ile widzę sens pracy – mówi.

Na drugim roku studiów spotkała się z Przemysławem Wojcieszkiem, który szukał aktorki do filmu „Knives out”. Ostatecznie w nim nie zagrała, ale pojawiła się w kolejnych jego projektach, np. wystawionej w Warszawie „Polskiej krwi” i wrocławskich „Strefie” oraz „Czystce”.

Aleksandra Konopoko, jurorka WARTO: – Adrianna Jendroszek skierowała na siebie naszą uwagę przede wszystkim rolami w ambitnych spektaklach przygotowanych dla Sceny Restauracja teatru Capitol. Znakomicie radzi sobie z trudnymi, publicystycznymi, wręcz interwencyjnymi tematami, wyznaczając swoimi rolami mocne akcenty. Porusza autentycznością, chwilami wręcz prowokacyjnym kontaktem z widzem, sprawnie żongluje zmianami postaci na scenie. Jest w tych spektaklach widoczna i ważna, bez wątpienia daje się zapamiętać jako młoda zdolna aktorka, którą warto uważnie obserwować.

WARTO 2018. Katarzyna Knychalska

Grzegorz Chojnowski mówi o niej: „teatralna siłaczka”. Bo jeśli próbuje się wymienić wszystkie jej aktywności, trudno uwierzyć, że stoi za nimi jedna osoba. Na co dzień konsultantka programowa w legnickim Teatrze Modrzejewskiej. Autorka dramatów, m.in. „Mojej Bośni” i „Stilonu, najlepszego ze światów”. Redaktorka naczelna portalu teatralny.pl i pisma „Nietak!t”, od dwóch lat skupiającego się na teatrze offowym.

Laureaci WARTO otrzymają plakiety autorstwa Tymona WodnickiegoLaureaci WARTO otrzymają plakiety autorstwa Tymona Wodnickiego red

To właśnie za działalność na rzecz offu wyróżniamy ją nominacją. Knychalska jest pomysłodawczynią i współtwórczynią Ogólnopolskiej Offensywy Teatralnej, krajowej sieci scen niezależnych, która powstała, żeby zadbać o rozwój tego nurtu. Kolejnym jej dzieckiem jest WROT, czyli zrzeszenie wrocławskich teatrów niezależnych i Festiwal Dolnośląskich Teatrów Niezależnych ZWROT, którego pierwsza edycja odbyła się w ubiegłym roku. Ostatni pomysł to The Best Off, czyli pierwszy ogólnopolski konkurs na najlepszy spektakl offowy, do którego zgłosiły się 224 zespoły.

Chojnowski: – Katarzyna Knychalska postanowiła wydobyć off z offu, swój plan realizuje z godną podziwu determinacją. Zainicjowany przez nią festiwal pokazał bogactwo lokalnego środowiska i potrzebę widzów, by znajdować na scenie coś więcej niż premiery instytucjonalnych teatrów. Dzięki Knychalskiej off to już nie synonim szlachetnego amatorstwa, lecz pełnoprawny uczestnik teatralnego życia.

Nominowanych w kategoriach „muzyka” i „sztuki wizualne” znajdziecie na stronie wroclaw.wyborcza.pl; jutro nominowani w kategorii „film”, w czwartek – „literatura”

WARTO 2018. Kapituła nagrody

Nominacje przedstawiła kapituła nagrody WARTO w kategorii „teatr” w składzie: Dagmara Chojnacka (recenzentka, tłumaczka), Aleksandra Konopko (recenzentka teatralna), Jolanta Kowalska (teatrolog, krytyk teatralny, dziennikarka TVP Wrocław), Grzegorz Chojnowski (redaktor naczelny Radia Wrocław Kultura), Magda Piekarska (dziennikarka „Gazety Wyborczej Wrocław”).

Nagrody WARTO

Wyróżnienia dla młodych wrocławskich artystów „Gazeta Wyborcza Wrocław” wręczy w tym roku po raz dziesiąty. Nominacje przyznajemy w pięciu kategoriach: **muzyka **sztuki wizualne **teatr **film **literatura. Laureatów poznamy 15 marca podczas gali nagrody WARTO w Starym Klasztorze. Zwycięzcy dostaną plakiety autorstwa Tymona Wodnickiego oraz nagrody finansowe – po 10 tys. zł od miasta Wrocław.

Natomiast 23 lutego, w piątek, rozpoczniemy głosowanie na nagrodę publiczności WARTO. Zwycięzca plebiscytu otrzyma 5 tys. zł od firmy Archicom.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.