W domu w Cesarzowicach Piotr Rybak nie tylko mieszka, ale też prowadzi hostel, w którym pokoje wynajmują głównie pracownicy, także z Ukrainy. Gościnność była, a na płocie przed posesją znajdował się baner "Dom Polski – zakaz wstępu Żydom, komuchom oraz wszystkim złodziejom i zdrajcom Polski". Informacje o nim obiegły polskie media, a sprawą zainteresował się także Ośrodek Monitorowania Rasizmu i Ksenofobii, który złożył zawiadomienie do prokuratury.

ZOBACZ WIĘCEJ: Podpalacz kukły Żyda ledwo wyszedł z więzienia, a już jest na niego kolejne doniesienie

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej