Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Firmy produkcyjne oczekują od kandydatów określonej wiedzy technicznej i konkretnych umiejętności.

– Im więcej takich informacji w CV, tym lepiej – podkreśla Justyna Drabik, Senior Project Manager w Advisory Group Test Human Resources, agencji doradztwa personalnego świadczącej m.in. usługi związane z rekrutacją.

Kiedy opisujemy doświadczenie zawodowe, to do nazwy stanowiska warto dodać informacje o tym, czym dokładnie się zajmowaliśmy i za co byliśmy odpowiedzialni. Dodatkowo, przy nazwie firmy, w której pracowaliśmy, warto umieścić informacje o jej profilu, np. że jest to przedsiębiorstwo zajmujące się przetwórstwem tworzyw sztucznych.

– Niektóre nazwy na pierwszy rzut oka nic rekruterom nie mówią. Oczywiście, analizując CV, szukamy tych informacji w internecie, ale jeżeli są już w dokumentach zamieszczone, to zdecydowanie ułatwia nam to pracę, ponieważ takie CV jest dużo bardziej czytelne i więcej mówi o kandydacie – wyjaśnia Justyna Drabik.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Praca czeka na fachowców. Kto ma na nią szansę?

Dodaje, że w życiorysie powinny się także znaleźć informacje o dodatkowych kursach i uprawnieniach, jak np. obsługa wózków widłowych. Nie oznacza to jednak, że firmy nie przyjmują dziś do pracy osób bez doświadczenia i bez dodatkowych kursów – wiele przedsiębiorstw ma własne programy stażowe czy talentowe, organizowane z myślą o uczniach ostatnich klas techników i szkół zawodowych.

Czy do CV dołączyć zdjęcie?

– Z wybranymi kandydatami kontaktujemy się najpierw telefonicznie i zawsze miło jest nam wiedzieć, kto jest po drugiej stronie, ale oczywiście nie jest to żaden wymóg. CV ze zdjęciem i bez traktujemy tak samo – mówi Justyna Drabik.

Liczy się motywacja

Pracodawcom inwestującym duże pieniądze w szkolenia pracowników zależy przede wszystkim na sprawdzeniu motywacji kandydata. Formą są tzw. listy motywacyjne.

Pytania dotyczące motywacji to także stały punkt każdej rozmowy kwalifikacyjnej. Jak się do niej odpowiednio przygotować?

Magazyn firmy AmazonMagazyn firmy Amazon ŁUKASZ CYNALEWSKI

– Na pierwszym spotkaniu pracodawca chciałby dowiedzieć się, dlaczego kandydatowi zależy właśnie na pracy w jego firmie. Częstym błędem popełnianym przez kandydatów jest stawianie jako warunek nadrzędny płacy na poziomie wyższym niż dotychczasowa. To prawda, że mamy dziś rynek pracownika, ale właśnie dlatego że rotacja jest nieprzewidywalna, pracodawcy nie mogą sobie pozwolić na to, by licytować się na pensje – mówi Justyna Drabik.

Firmy oferują kandydatom możliwości rozwoju i awansu w dłuższej perspektywie i chcą się przekonać, na ile kandydatowi na takim rozwoju zależy.

– Dobrze, jeżeli kandydat potrafi powiedzieć coś pozytywnego na temat firmy, w której chce pracować. Na przykład, że odpowiada mu wielkość firmy i rodzaj klientów. Albo że tutaj ma szansę robić te same rzeczy, co w poprzednim zakładzie pracy, ale technologia jest znacznie bardziej zaawansowana. Wszystko, co stawia pracodawcę w dobrym świetle, jest zawsze mile widziane – podpowiada Justyna Drabik.

Dodaje, że na rozmowę kwalifikacyjną niekoniecznie trzeba zakładać garnitur i biały kołnierzyk: – Dress code jest dzisiaj dużo luźniejszy niż kiedyś, podobnie jak standardy pracy. Być może za sprawą inżynierów, którzy wnoszą tu swój styl i przyzwyczajenia. A więc wystarczy po prostu wyglądać schludnie.

O co zapytać pracodawcę?

– Rozmowa kwalifikacyjna to z definicji rozmowa. Ma służyć temu, żeby dopasować się wzajemnie z pracodawcą. Ma toczyć się naturalnie, choć trema często na to nie pozwala. Na pewno jednak nie powinniśmy iść na nią z nastawieniem, że to my będziemy przepytywani. Możemy także zadawać pytania – mówi Marta Idkowiak, doradca kariery i coach.

O co warto zapytać pracodawcę? Czy już na pierwszej rozmowie należy poruszyć kwestie finansowe?

PRZECZYTAJ TAKŻE: Praca czeka na ciebie. Co oferują firmy?

– Jeżeli nie mamy do zaoferowania nic poza zapewnieniem, że szybko się uczymy i będziemy się bardzo starać, to stawianie warunków finansowych mogłoby zostać nie najlepiej przyjęte. Im lepszym jesteśmy specjalistą w zawodzie, tym takie pytanie jest bardziej uzasadnione – mówi Marta Idkowiak. – Nie należy udawać, że nie zależy nam na określonym wynagrodzeniu. Dobrze jest zaproponować widełki. Pracodawca, który wie, do czego dążymy, będzie wiedział, jaką w przyszłości zaproponować nam podwyżkę, by ta współpraca dobrze się później układała.

CV idealne

Co zdaniem pracodawców należy zaakcentować w CV?

– Powinno być odpowiedzią na ogłoszenie rekrutacyjne, więc musi zawierać informacje o doświadczeniu i kompetencjach, których oczekujemy na danym stanowisku – mówi Marzena Więckowska, Senior PR Manager Amazon na region Europy Środkowo-Wschodniej. – W Amazon dodatkowo sprawdzamy także kandydatów pod kątem wartości przywódczych. Ważne są dla nas między innymi pomysłowość i umiejętność szukania uproszczeń, podejmowanie trafnych decyzji, odwaga w wyrażaniu odmiennych opinii czy zdobywanie zaufania. Zawsze warto więc uwzględnić także opis kompetencji miękkich, taka informacja będzie punktem wyjścia do dyskusji podczas rozmowy rekrutacyjnej.

Nowy zakład firmy Borgers Polska w ZłotoryiNowy zakład firmy Borgers Polska w Złotoryi Fot. Borgers Polska/Dutka D5

– Obecnie poszukujemy osób z doświadczeniem, więc w CV szukamy informacji o pracach wykonywanych wcześniej przez kandydatów. Zwracamy uwagę na te, które kierunkowo odpowiadają naszym oczekiwaniom – mówi Karolina Wojtasiewicz, HR Manager w firmie Borgers Polska.

– Dlatego ważne, by oprócz nazwy stanowiska wskazane były najważniejsze zadania, podkreślone umiejętności, kwalifikacje i osiągnięcia. Wówczas o wiele łatwiej możemy zweryfikować daną osobę i podjąć decyzję o zaproszeniu jej na rozmowę kwalifikacyjną.

Dodaje, że w Borgers jest miejsce także dla osób bez doświadczenia. Firma ma stały system szkoleń wewnętrznych, przygotowując do pracy młodych ludzi, którzy chcieliby znaleźć zatrudnienie zaraz po szkole. W przypadku ich życiorysów liczą się przede wszystkim tak zwane kompetencje miękkie, w tym umiejętność pracy w grupie, komunikatywność oraz osobowość.

Jak podczas rozmowy kwalifikacyjnej rekruterzy weryfikują informacje z życiorysu?

– Zazwyczaj przeprowadzamy wywiad dotyczący kariery zawodowej, dzięki czemu upewniamy się, że kandydat spełnia nasze oczekiwania. W niektórych przypadkach przeprowadzamy także testy wiedzy – wyjaśnia Karolina Wojtasiewicz.

Dodaje, że interesuje ich także to, czy osoba ubiegająca się o stanowisko jest faktycznie zaangażowana w zdobycie pracy w ich zakładzie. Dlatego pytają na przykład o znajomość firmy – choćby o informacje, które przed rozmową kandydaci mogą znaleźć na ich stronie www czy facebooku.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dobry fach otwiera drzwi do przyszłości. Jak go zdobyć?

Od kandydatów na stanowiska specjalistyczne i kierownicze firma Borgers wymaga także co najmniej komunikatywnej (min. B1) znajomości języka angielskiego lub niemieckiego.

Językiem obcym – oprócz wyuczonego fachu – powinni posługiwać się także kandydaci do pracy w firmie Ropa Polska, filii bawarskiego producenta maszyn do zbioru buraków i ziemniaków. – W naszym wypadku przypadku preferowany jest język niemiecki, a na drugim miejscu angielski. W międzynarodowej firmie daje to możliwość samodzielnej pracy i szybszego dostępu do wiedzy – mówi Zofia Kuc, asystentka zarządu w firmie Ropa Polska.

Podkreśla, że mechanik czy elektromechanik posługujący się językiem niemieckim ma znaczną przewagę nad osobą bez tej umiejętności i zdecydowanie większe szanse rozwoju wewnątrz firmy.

Znajomość języków obcych rekruterzy weryfikują zwykle podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Jakich jeszcze pytań mogą spodziewać się kandydaci?

Praca przy produkcji autobusów we wrocławskich zakładach VolvoPraca przy produkcji autobusów we wrocławskich zakładach Volvo KORNELIA GŁOWACKA-WOLF

Na przykład w firmie Volvo, która obecnie poszukuje doświadczonych ślusarzy-spawaczy i lakierników, podczas rekrutacji kandydaci mogą się spodziewać pytań o doświadczenie zawodowe, zainteresowanie rozwojem zawodowym, o dyspozycyjność, różne uprawnienia techniczne, umiejętność posługiwania się narzędziami.

– Cenimy doświadczenie zawodowe, a także zaangażowanie, gotowość do uczenia się, odpowiedzialność, umiejętność pracy w zespole, dobrą organizację pracy, rzetelność, systematyczność – wylicza Tomasz Stankiewicz, dyrektor ds. personalnych Volvo Polska Centrum Przemysłowe.

Dodaje, że firma oferuje przyszłym pracownikom możliwości uczestniczenia w szkoleniach w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych i zdobywania uprawnień zawodowych, np. spawalniczych, obsługi wózków widłowych, obsługi suwnic czy prawa jazdy kategorii D.

Możliwość nabycia dodatkowych kompetencji oferuje również Amazon. – Zatrudnionym oferujemy program „Postaw na swój rozwój”. W jego ramach osoby z ponad rocznym stażem pracy otrzymają od nas do 26 tys. zł w ciągu czterech lat na opłacenie kursów i zakup podręczników – mówi Marzena Więckowska.

Takich pytań nie usłyszysz

Mec. Krzysztof Bramorski, radca prawny, specjalista z zakresu prawa pracy w Kancelarii BSO Prawo & Podatki we Wrocławiu informuje, jakich pytań nie wolno zadawać w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej: – Przepisy dość szczegółowo określają, jakie dane firma może zbierać. Jest ich niewiele. Kodeks pracy pozwala uzyskać w procesie rekrutacyjnym jedynie imię i nazwisko, imiona rodziców, datę urodzenia, miejsce zamieszkania, wykształcenie i przebieg dotychczasowego zatrudnienia. Rekruter może zapytać o więcej tylko wtedy, gdy jest to uzasadnione stanowiskiem pracy, na które odbywa się rekrutacja.

Krzysztof Bramorski, radca prawny, specjalista z zakresu prawa pracy w Kancelarii BSO Prawo & Podatki we WrocławiuKrzysztof Bramorski, radca prawny, specjalista z zakresu prawa pracy w Kancelarii BSO Prawo & Podatki we Wrocławiu Fot. Mat. prasowe

Niezależnie od charakteru pracy nigdy nie wolno mu więc pytać o takie informacje jak pochodzenie, wyznanie, poglądy polityczne, stan zdrowia, preferencje seksualne czy nałogi. Także np. pytanie o ciążę można uznać za tzw. pytanie dyskryminacyjne, którego zadawać się nie powinno.

– Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy pracodawca zatrudnia kobietę na stanowisko, na którym nie wolno pracować brzemiennej. Wówczas ma nawet obowiązek zapytać, czy kandydatka nie jest w ciąży – wyjaśnia mec. Bramorski. – Uzasadnione pracą na danym stanowisku może być także pytanie o stan zdrowia, co jednak najczęściej w takich sytuacjach jest uregulowane w odrębnej ustawie.

Tłumaczy, że podobna sytuacja występuje przy prośbach o zaświadczenie o niekaralność: – Jest to uzasadnione tylko w przypadku niektórych zawodów, takich jak radca prawny, pracownicy służby cywilnej, pracownicy ochrony czy brokerzy ubezpieczeniowi. Jeśli rekrutacja odbywa się bezpośrednio w firmie, pracodawca, posługując się np. testami psychologicznymi, również ma prawo badać tylko takie cechy, które są potrzebne do pracy na stanowisku, na które aplikujemy. Nawet wtedy jednak konieczna jest zgoda kandydata.

Doradzą w szkołach

Od września w siódmej klasie szkoły podstawowej wprowadzono przedmiot doradztwo zawodowe – 10 godzin w ciągu roku szkolnego. Zajęcia mają przygotować uczniów do wyboru szkoły ponadpodstawowej i najbardziej odpowiedniej dla siebie ścieżki kariery zawodowej. Do prowadzenia tych zajęć wrocławscy nauczyciele zostali przeszkoleni przez doradców zawodowych z Centrum Kształcenia Praktycznego przy ul. Strzegomskiej.

Ropa PolskaRopa Polska mat. prasowe

– Otrzymali od nas wszystkie materiały dydaktyczne w formie elektronicznej, dostępne dla zainteresowanych także na naszej stronie internetowej www.doradcy-wroclaw.pl– mówi Zdzisław Kolan, kierownik Zespołu Doradców Zawodowych z Centrum Kształcenia Praktycznego.

Czego uczniowie dowiedzą się na zajęciach z doradztwa?

– Jakie mamy zawody we Wrocławiu, jakie są najbardziej poszukiwane, z czym wiąże się praca w tych zawodach, jakich wymaga predyspozycji i jakich kwalifikacji – wylicza Zdzisław Kolan.

Dodaje, że cztery z dziesięciu godzin doradztwa zawodowego odbywają się w Centrum Kształcenia Praktycznego, gdzie uczniom szkół podstawowych prezentowane są przykłady ścieżek edukacyjnych umożliwiających uzyskanie wybranego zawodu. Uczestnicy zajęć prowadzonych w specjalistycznych pracowniach dla zawodów elektrycznych, elektronicznych, mechanicznych, mechatronicznych i teleinformatycznych mają też szansę przekonać się, jak wygląda praktyczna nauka zawodu.

– Przedstawiamy także możliwości dalszego kształcenia po ukończeniu między innymi branżowej szkoły I stopnia. Można na przykład jednocześnie pracować i się uczyć, zdobyć tytuł technika i dodatkowo zdać maturę. Za pomocą testów predyspozycji uczniowie sprawdzają też, w jakich zawodach mogliby się odnaleźć – wyjaśnia Zdzisław Kolan.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.