Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Firma intive to dostawca usług dla przedsiębiorstw korzystających z produktów cyfrowych i tych, które zdecydowały się na cyfrową transformację. Pracują nad projektami innowacyjnymi i technologiami głównie dla dużych marek o światowym zasięgu, m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Skandynawii, Europy Zachodniej i Polski. Zatrudniają we Wrocławiu około czterystu osób, co jednocześnie czyni ze stolicy Dolnego Śląska ich największą lokalizację.

Trzy w jednym

BLStream, Kupferwerk, SMT Software Services – oto firmy, które weszły w skład intive. Ta pierwsza pochodzi z Finlandii, kilka lat temu otworzyła w Polsce swoje oddziały m.in. w Szczecinie, Lublinie i we Wrocławiu. W firmę zainwestował Enterprise Investors, w 2015 roku szukając nowych rynków BLStream przejął niemiecką spółkę Kupferwerk. Z kolei rok temu Enterprise Investors zakupił sto procent udziałów we wrocławskiej SMT Software Services, firmie założonej w 2002 roku przez absolwentów miejscowej Politechniki (ich pierwsze „biuro” mieściło się w wynajmowanym mieszkaniu na Podwalu: w jednym pokoju była sypialnia, w drugim stały trzy biurka, właściciele na rozmowy rekrutacyjne umawiali się w Piwnicy Świdnickiej). Proces połączenia ostatecznie zakończył się w grudniu 2015 roku, a od września 2016 połączone firmy zaczęły działać jako intive.

Główna siedziba firmy jest w Monachium, oddziały mają w ośmiu miastach Polski i dwóch w Niemczech, a biura sprzedaży m.in. w Stanach Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii. Microsoft, T-Mobile, Volkswagen, Credit Suisse, Primark.com, Nextbit Robin, BBC, ING, Deloitte, Orange, Play czy Audi – to niektórzy klienci intive.

Numer jeden: Wrocław

Wrocławskie biura IntiveWrocławskie biura Intive Fot. Mat. Intive

Firma działa na rynku specjalistycznych rozwiązań informatycznych, pomagając tradycyjnym przedsiębiorstwom przekształcić się w cyfrowe. – Impulsem do naszego wzrostu jest transformacja cyfrowa, która obecnie przyspiesza – mówi Artur Mroczkowski, wiceprezydent Managed Services w firmie intive. Skupia się ona na rozwoju oprogramowania w metodologii zwinnej (chodzi o zarządzanie wartością biznesową dostosowaną do potrzeb klienta bez stałej ceny). 85 procent działalności firmy to praca przy rozwoju projektów, zarządzanie nimi, zapewnienie jakości, analiza, pozostała część to działania wspierające klientów.

Stolica Dolnego Śląska jest ich największym ośrodkiem. – Najważniejsze powody naszej obecności w mieście to tutejsze uczelnie, ich utalentowani absolwenci i liczba ludzi na rynku pracy. Dlatego wciąż możemy rozwijać tu naszą firmę – mówi Artur Mroczkowski. – Jest w mieście wiele międzynarodowych przedsiębiorstw, co kształtuje u mieszkańców pewien „międzynarodowy” sposób myślenia. To rzecz kluczowa dla aktywnej globalnie firmy, takiej jak nasza – opowiada Mroczkowski.

Wrocławskie biura IntiveWrocławskie biura Intive Fot. Mat. Intive

Dla intive znaczenie ma też położenie geograficzne i infrastruktura: z Wrocławia blisko jest do Niemiec, na miejscu jest lotnisko dobrze skomunikowane z europejskimi centrami biznesowymi, jak Londyn czy Monachium.

Nowe biuro, nowe możliwości

W tej chwili posiadają dwie lokalizacje w centrum miasta. Zajmują w nich łącznie dziewięć kondygnacji, głównie mieszczą się tam biura zespołów organizowane pod konkretne projekty, ale są także sale konferencyjne, strefy gier i strefy relaksacyjne. – Najważniejsze jest zapewnienie naszym pracownikom środowiska pracy, które sprzyja ich kreatywności i dobremu samopoczuciu – mówi Artur Mroczkowski. – Firmie trudniej byłoby się rozwinąć, gdyby nie wybrała Wrocławia. To bardzo ważne miejsce dla nas. Każda z trzech firm, czyli BLStream, Kupferwerk, SMT Software Services, zaczynała jako mała firma. Teraz razem, jako intive, zatrudniamy 1,5 tys. osób na całym świecie, mamy 19 biur. Widzimy, że Wrocław wpłynął na naszą firmę, ale my także, rozwijając się, mamy wpływ na tutejszy rynek informatyczny.

Firma intive będzie jeszcze większa: – Generalnie chcemy wzmocnić nasze oddziały w Niemczech, Argentynie i w Polsce. Tu, we Wrocławiu, planujemy zatrudnić kolejne dwieście osób. Dlatego jesteśmy w trakcie poszukiwania nowej powierzchni biurowej naszych obecnych i przyszłych pracowników w tym mieście.

Czy zwiększenie liczebności załogi i nowe biuro wiąże się z nowymi projektami? – Na pewno. Ale natura naszej działalność polega na tym, że projekty pozostają poufne do czasu ich uruchomienia – deklaruje Artur Mroczkowski.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.