Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Hicron powstał w 2006 roku, postawili na rozwijanie systemów informatycznych wspierających m.in. zarządzanie biznesem. Rok później pojawiła się spółka konsultingowa, w 2009 roku firmy się połączyły. Powołano do życia Hicron Schweiz zorientowaną na Niemcy, Austrię i Szwajcarię, kolejne były rynki skandynawskie.

Firma specjalizuje się w outsourcingu usług IT rozszerzonych o biznesowe doradztwo procesowe, wspiera klientów na co dzień i w projektach rozwojowych. Rozwiązania SAP, w tym ERP (planowanie zasobów przedsiębiorstwa), programy i aplikacje tworzone na zlecenie i ich utrzymanie, rozwiązania dla motoryzacji, bankowości, sieci sklepów i administracji – to niektóre z ich obszarów biznesowych.

Wrocław jak West Coast

We Wrocławiu Hicron zatrudnia ponad sto siedemdziesiąt osób. – Mamy lokalizacje w Poznaniu i w Warszawie, każda mogłaby być najważniejszą – mówi Michał Guzek, CEO Hicron. – Wybraliśmy Wrocław. Zadecydowały fenomenalny potencjał i wyjątkowy klimat dla rozwoju, wsparcie władz i organizacji, jak ARAW, które pomagają przy negocjacjach, organizacje pozarządowe i biznes nastawiony na kooperację. Wrocław to dla nas jeden z symboli sukcesu rozwoju Polski. I tak też postrzegamy Sky Tower, który kojarzy się z nowoczesnością i futurystycznym designem. Wybierając go chcielibyśmy zakomunikować, że jesteśmy prorozwojowi i gotowi na nowoczesne, innowacyjne projekty.

TOMASZ PIETRZYK

Hicron zajmuje się też nearshoringiem (przenoszenie procesów biznesowych do najbliższych krajów). Guzek: – Tu ważne są odległości od miejsc koncentracji biznesu w Polsce i krajach niemieckojęzycznych oraz infrastruktura drogowa i lotnicza. Wrocław jest idealny. Jest też specyficzny w skali kraju. Mówi się, że na zachodnim wybrzeżu USA najlepiej się myśli i z uwagi na klimat powstało tam najwięcej uniwersytetów i firm technologicznych. Tu często jest najcieplej w Polsce, blisko są góry, rzeka w centrum i może dzięki temu funkcjonuje tu kultura start-upowa, kreatywna atmosfera i proinnowacyjna mentalność.

Z Dolnego Śląska w świat

– Fakt, patrzymy na inne lokalizacje. To wynik rosnących trudności w pozyskaniu nowej, wykwalifikowanej kadry – przyznaje Michał Guzek. – Zaryzykuję tezę, że Wrocław jest ofiarą własnego sukcesu: przyciągnął tylu inwestorów, że przejęli z rynku wszystkich specjalistów. Ale widać, że miasto i uczelnie koncentrują się na pozyskiwaniu i kształceniu umysłów ścisłych, także tych w zawodach technicznych i informatycznych.

CZYTAJ TAKŻE: Więcej biur w Sky Tower. Nowe powstają na drugim piętrze [ZDJĘCIA]

Hicron dziś wspiera cały cykl życia rozwiązania informatycznego, od momentu potrzeby jego wytworzenia, przez projektowanie, wdrożenie, utrzymanie i wymianę, jeśli trzeba. W związku z aktywną strategią wspierania klientów powstał zespół usług stałych złożony z kilkudziesięciu specjalistów. – Oczywiście interesują nas kolejne pinezki na mapie świata, dlatego stale inwestujemy w rynki bliskowschodnie oraz azjatyckie, ale liczy się dla nas także rozwój pod kątem obszarów biznesowych. Jednym z kierunków są rozwiązania takie jak S/4HANA, ale także nowe usługi, technologie i produkty – mówi Guzek.

Hicron prowadzi aktualnie projekt w Australii, w którym weryfikuje hybrydową formę współpracy z klientami. Sprawdzają zastosowanie różnych sposobów kooperacji i metodyk zwinnych w zarządzaniu projektami.

Nie tylko kawa

Biura firmy HicronBiura firmy Hicron TOMASZ PIETRZYK

Zaczynali od ćwiartki bliźniaka na Bielanach Wrocławskich. Kilka pomieszczeń i łazienka przerobiona na serwerownię, około dziesięciorga osób. Potem przenieśli się do trzystumetrowego biura w budynku przy Ostrowskiego i wraz z rozwojem zajmowali kolejne jego piętra, aż przyszedł czas na zmianę otoczenia i atmosfery pracy. Wybrali Sky Tower. – Zależało nam na atrakcyjnej lokalizacji, nowoczesnym biurze, które buduje dobrą, kreatywną atmosferę pracy i jest spójne z naszym wizerunkiem – stwierdza Michał Guzek. – Mogliśmy tu szaleć: mamy chillout room, antresole, wygodne pomieszczenia na spotkania kreatywne, otwarte przestrzenie.

Bez czego biuro nie może istnieć? – Bez kawy – śmieje się Guzek. – Ale tak było zawsze. Coś, co jest zmianą, wiąże się z kulturą branży technologicznej na świecie. To pokoje relaksu, świeże owoce, gry na konsolę, planszówki, różne siedziska (fotele, pufy, piłki), wyciskarki do owoców. Nie wszędzie jest to standardem, ale mam pewność, że firma byłaby mniej atrakcyjna bez tego – mówi. Uważa jednak, że jest coś ważniejszego niż wyposażenie: – Sky Tower to wygodny dojazd komunikacją miejską czy rowerem, łatwo tu o zakupy i dobry obiad. Jest klub fitness, kręgielnia, w pobliżu liczni lekarze i hotele. Wszystko w zasięgu ręki.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.