W 35. PKO Wrocław Maratonie wystartowało około pięciu tysięcy biegaczy. Zwycięzca był bliski pokonania rekordu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

[AKTUALIZACJA] Pierwszy na metę przybiegł Abel Kibet Rop (2 godz. 13 min 36 s). Do ustanowienia nowego najlepszego czasu zabrakło mu jedynie dziewięciu sekund. Była mistrzyni olimpijska Renata Mauer-Różańska wręczyła mu medal.

Drugi był Robert Wambua Mbithi, który był liderem wyścigu przez większość trasy (2 godz. 14 min 27 s), a trzeci Cosmas Mutuku Kyeva z wynikiem 2 godz. 16 min 45 s.

ZOBACZ TEŻ: Opuszczone miasta i zamknięte szpitale to ich życie. Wchodzą tam, gdzie nikt inny nie może [ZDJĘCIA]

Z zawodników z Polski pierwszy był Kamil Jastrzębski z czasem 2 godz. 21 min 36 s. W ogólnej kwalifikacji zajął miejsce szóste.

Wśród pań absolutnie bezkonkurencyjna była Kenijka Stellah Jepngetich Barsosio. Przebiegnięcie 42 195 m zajęło jej 2:28:14, czyli o prawie sześć minut mniej od jej własnego rekordu z ubiegłego roku! Co ciekawe, dwa lata wcześniej Barsosio również była najszybsza we Wrocławiu.

- Mamy rekord wyników kobiet. 2:28 to osiem minut mniej niż dotychczasowy rekord. To czołówka europejskich zawodów - mówił Wojciech Gęstwa, dyrektor 35. PKO Wrocław Maratonu.

Najlepsza z Polek, Dominika Stelmach, zmieściła się na najniższym stopniu podium, z czasem 2:41:02.

Na mecie maratonu w Stolicy Dolnego Śląska, usytuowanej po raz pierwszy wewnątrz Stadionu Olimpijskiego, zameldowało się 4630 osób, o ponad 500 więcej, niż w ubiegłym roku. 

W ramach 35. PKO Wrocław Maratonu, rozegrane zostały Mistrzostwa Europy Masters w Maratonie. Spośród prawie 370 zawodników z 20 państw Starego Kontynentu najlepszy okazał się Hiszpan Julio Del Val Gonzalez (2:26:24). Wśród kobiet tryumfowała Polka, Anna Rostkowska (2:46:43), której czas zapewnił jej czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej kobiet.

35. PKO Wrocław Maraton - relacja

Uczestników powitał w imieniu prezydenta Rafała Dutkiewicza po polsku i angielsku Jacek Sutryk, dyrektor departamentu spraw społecznych Urzędu Miejskiego.

- Wrocław to miasto maratońskie, to miasto, które biega. Dziękujemy wam za przybycie, odwdzięczyliśmy się piękną pogodą na maraton - mówił.

Maratończycy wystartowali punktualnie o godz. 9. Poszczególne bloki czasowe prowadzili m.in żołnierze 10. Pułku Dowodzenia. Na drogach nie było praktycznie samochodów, bieg odbywał się bez jakichkolwiek utrudnień.

ZOBACZ TEŻ: Od nazistów do World Games. Historia Stadionu Olimpijskiego

Około godz. 9 na południu Wrocławia nie było większych utrudnień dla kierowców. Niestety, tablica informacyjna na ul. Karkonoskiej nie spełniła swojej funkcji. Miała informować kierowców jadących od strony autostrady o utrudnieniach, ale dzisiaj była wyłączona.

Czteroosobowa czołówka 35. PKO Wrocław Maratonu wbiegła na ulicę Hallera ok. godz. 9.37. Na południu Wrocławia było bardzo mało kibiców i puste ulice. Sporadycznie ktoś stał i bił brawo biegnącym.

Około godz. 10.25 na metę dotarły już osoby niepełnosprawne, ścigające się na tzw. handbike'ach, rowerach o napędzie ręcznym. Rafał Wilk został zwycięzcą w tej kategorii.

CZYTAJ TEŻ: Nie musicie ruszać się z Wrocławia, żeby zwiedzić Europę. To miasto ma wszystko

- Warto podkreślić, że na 35. PKO Wrocław Maratonie osoby na wózkach są traktowane tak samo. Ich medale są tak samo ważne jak te z głównego biegu. Udało się mi przekonać organizatorów, by zbudowali podjazd na podium. A cały stadion jest dostępny dla osób niepełnosprawnych - mówił Bartłomiej Skrzyński, pełnomocnik prezydenta Dutkiewicza ds. niepełnosprawnych.

O godz. 10.32 końcówka maratończyków opuściła ulicę Ślężną i biegła w kierunku Hallera, a czołówka zawodników ominęła już Stadion Miejski i biegła ulicą Pilczycką.

Na skrzyżowaniu ul. Ślężnej i Wiśniowej stały panie Leonarda i Barbara - kibicowały i biły brawo. W maratonie biegli syn pani Leonardy i wnuk pani Barbary. - Wspaniała sprawa ten maraton, trzeba się ruszać - mówią.

Pani Leonarda sama kiedyś biegała, ale teraz uniemożliwiają jej to problemy z sercem.

Niektórzy biegacze bili brawo dopingującym ich ludziom i krzyczeli: - Brawo kibice!

ZOBACZ TEŻ: Trzonolinowiec, mezonetowiec, sedesowce. Niezwykłe wrocławskie budynki z PRL-u

Na końcu 35. PKO Wrocław Maratonu biegł Paweł Mej z biało-czerwoną flagą. Wyróżnia się tym, że biegnie boso, a na koszulce ma napis "Bosy biegnie". - W maratonie we Wrocławiu startuję 10. raz. Na pewno dobiegnę do mety - krzyczy.

35. PKO Wrocław Maraton
35. PKO Wrocław Maraton  TOMASZ PIETRZYK

35. PKO Wrocław Maraton - uczestnicy i kibice z różnych stron świata

Thomas Arnolds jest Duńczykiem, który współorganizuje maraton w Pradze (ponad dwa razy większy niż wrocławski), mówił, że podoba mu się nasze wydarzenie: - Jestem tu drugi raz. Zwłaszcza dobre jest to, że meta jest na stadionie. To ułatwia kibicowanie wszystkim chętnym mieszkańcom.

Pani Małgorzata Kowalska przyjechała z Warszawy, żeby kibicować mężowi i synowi. - Oni biegną kolejny już maraton. Mężowi udało się w Krakowie przebiec cały dystans w 3 godziny 33 minuty. Teraz chciałby zmieścić się w trzech i pół godzinie. Sama nie biegnę, bo dla mnie to za duży dystans do pokonania. Uczestniczę za to w biegach pięciokilometrowych - opowiadała.

ZOBACZ: Czy znasz atrakcje Dolnego Śląska? Sprawdź się! [QUIZ]

Z Warszawy przyjechał pan Robert Sporek. To jego jedenasty maraton, pierwszy raz we Wrocławiu. - Chciałbym zdobyć koronę maratonów Polski. Wrocławski wyścig to pierwszy z pięciu, który chcę przebiec. Liczę na to, że uda mi się to w czasie nie dłuższym niż cztery godziny.

35. PKO Wrocław Maraton - komentarze

Tegoroczny maraton jest też mistrzostwami Europy. Wojciech Gęstwa, dyrektor maratonu podkreślał, że to już 35. maraton, więc mamy mały jubileusz. - Szczególnie cieszymy się, że Europejska Federacja Lekkiej Atletyki wybrała Wrocław jako miejsce europejskich mistrzostw w maratonie. Przedstawiciele federacji byli we Wrocławiu, na maratonie i półmaratonie. Spodobało im się, stąd jasna była decyzja o organizowaniu mistrzostw u nas - mówił.

Maja Wysocka z biura prasowego magistratu cieszyła się, że to już kolejny raz, gdy wyremontowany Stadion Olimpijski, jej zdaniem serce sportowego Wrocławia, jest areną dla zmagań mieszkańców i przyjezdnych. - Maraton to nie tylko świetna promocja miasta, ale też promocja zdrowego trybu życia wśród mieszkańców - mówiła.

Liczby podsumował Marcin Janiszewski, rzecznik Młodzieżowego Centrum Sportu i 35. PKO Wrocław Maratonu: - W tym roku pobiegło 4701 osób, o ok. 500 więcej niż w ubiegłym roku, choć niestety nie pobiliśmy rekordu sprzed dwóch lat.
Jak podkreślał Janiszewski, rekord trasy to 2 godziny i 13 minut.

CZYTAJ TEŻ: Najbogatsze dolnośląskie gminy. Zobacz, ile pieniędzy przypada na jednego mieszkańca

Najwięcej zawodników było z Wrocławia (1366); najwięcej przyjechało z Warszawy (198) i Krakowa (182), potem z Poznania (120) i Gliwic (72).

35. Wrocław Maraton

Bieg rozpoczął się o godz. 9 przed bramą główną Stadionu Olimpijskiego. W niedzielę inaczej kursowała komunikacja miejska (ZOBACZ TUTAJ), a część ulic była zamknięta dla samochodów (wprowadzone zostały też dodatkowe zakazy zatrzymywania). Na wybranych skrzyżowaniach ruchem kierowali policjanci.

PRZECZYTAJ TEŻ: Na świecie maratończycy biegną przez centra wielkich miast. Wrocław wzoruje się na najlepszych

Na czas maratonu wprowadzono objazdy:

  • dla ulic Toruńskiej i Kochanowskiego przez ulice Bruecknera, Krzywoustego, Kromera, Wyszyńskiego
  • Boya-Żeleńskiego i Kasprowicza przez Trzebnicką, Słowiańską, Jedności Narodowej, Kromera
  • Reymonta i Bałtyckiej przez Dmowskiego, Długą, Popowicką, Obwodnicę Śródmiejską i Dubois, Drobnera, Trzebnicką
  • Pilczyckiej, Popowickiej, Starogroblowej i al. Śląska przez: Lotniczą, Górniczą, Pilczycką, Milenijną, al. Śląską, Podwale
  • Legnickiej i Lotniczej przez Podwale, Robotniczą, Strzegomską, Żernicką, Szczecińską, Na Ostatnim Groszu
  • Piłsudskiego, Podwale, Kazimierza Wielkiego przez Sądową, Krupniczą, Kazimierza Wielkiego, św. Mikołaja, Piłsudskiego
  • Grabiszyńskiej przez Hallera i Powstańców Śląskich
  • Hallera i Wiśniowej przez Kamienną, Zaporoską, Grabiszyńską, Ślężną, Powstańców Śląskich
  • Ślężnej przez Kamienną, Borowską, al. Armii Krajowej, Powstańców Śląskich, Glinianą, Wiśniową

35. MARATON WROCŁAW - ZOBACZ MAPĘ

W niedzielę w rejonie Stadionu Olimpijskiego uruchomiona została specjalna linia autobusowa S5 na trasie: Sępolno–Mickiewicza–Most Swojczycki–Swojczycka–Mydlana–Volvo.

ZOBACZ TEŻ: Rekrutują do policji. Sprawdź, czy przeszedłbyś test psychologiczny [MULTISELECT NOWE PYTANIA]

Dla zapewnienia transportu maratończyków i kibiców w niedzielę została uruchomiona specjalna linia tramwajowa T3 na trasie: Stadion Olimpijski–Paderewskiego–Różyckiego–most Szczytnickipl. Grunwaldzki–Rondo Reagana (peron 1) –pl. Grunwaldzki–most Grunwaldzki–pl. Społeczny–Traugutta–Oławska–Galeria Dominikańska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    super sprawa dla miasta i jego promocji.

    Ciekawe jest również to, że nie pojawiają się pod artykułem równie kretyńskie komentarze jak w ostatnich latach ("niech biegają po polach", "nie mogłem rodziny zawieźć na rodzinny spacer do galerii", itp). Eksperyment, że tylko prenumeratorzy mogą komentować jest bardzo udany.
    @pluck007
    Jakiej promocji? w Afryce?
    już oceniałe(a)ś
    0
    4
    @pluck007
    ""nie mogłem rodziny zawieźć na rodzinny spacer do galerii","

    to jest własnie klasyczny kretyński komentarz. ludzie zostali uwiezieni przez grupę egoistów. jeżłęi dla ciebie spacer to jedynie galeria ,to niezłe masz mniemanie o ludziach.
    już oceniałe(a)ś
    2
    3
    @qwerfvcxzasd2
    Ironizuje z komentarzami z poprzednich lat. Nie uogolniam tych wypowiedzi do poziomu spoleczenstwa.

    Uwazam natomiast, ze zamkniecie czesci miasta raz w roku w niedziele w godzinach przedpoludniowych aby zorganizowac swietny maraton jest jak najbardziej do zaakceptowania. Mieszkancy, jesli nie chca kibicowac, to moga zaplanowac wyjaz z miasta nie przez centrum.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @qwerfvcxzasd2
    Nie, w Polsce i Europie. Promil biegaczy wczorajszego maratonu pochodzi z Afryki (przyjechali zarobic bo sa czesto lepsi od lokanych biegaczy). Reszta to przede wszystkim Polacy, ktorzy czesto przygotowywali sie caly rok aby moc zmierzyc sie z dystansem maratonskim i wybrali Wroclaw wsrod wielu innycj biegow.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Jaki jest sens rozdawania nagród zawodowcom z Afryki? Czy nie powinien by  to bieg tylko z medalami i np. losowaniem wygranych? Wtedy biegliby prawdziwi pasjonaci, a nie....

    Nikt nie kibicował na południu? może dlatego, że ta część miasta najbardziej cierpi z powodu kretyńskiego poprowadzenia trasy? Wiele osób jest dosłownie odciętych od świata.
    już oceniałe(a)ś
    2
    6