Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

O godz. 10 na wydziale prawa UWr przy ul. Uniwersyteckiej rozpoczęła się konferencja o przyszłości budownictwa mieszkaniowego w Polsce.

- Wczoraj we Wrocławiu był Gil Penalosa, doradca burmistrza Bogoty, który mówił o tym, jak budować miasto szczęśliwe. I my o tym chcemy mówić, jak budować miasta dobre dla ludzi - rozpoczął Leszek Frelich, redaktor naczelny wrocławskiej „Wyborczej”.

Wiceprezydent Adam Grehl: - Witam w imieniu prezydenta Wrocławia. Mieszkalnictwo jest żywym i aktualnym tematem, również we Wrocławiu. Mieszkanie to realizacja naszych marzeń o jakości życia. To nie tylko cztery ścian, ale nasz dom, nasza kamienica, nasze osiedla, wszystko co tworzy pewną więź z miastem o tysiącletniej historii. Nigdy dosyć rozmów o potrzebach Wrocławia, o poszanowaniu wartości, nigdy dość wymiany poglądów.

TOMASZ PIETRZYK

- Miasto wraz z mieszkańcami pracuje nad dwoma dokumentami: strategią i studium. Organizujemy debaty i konsultacje, zbieramy uwagi. Chcieliśmy ukształtować te dokumenty wraz z wrocławianami - podkreślał wiceprezydent Grehl. - Jesteśmy świadkami rewitalizacji osiedli, aktywności mieszkańców przez budżet obywatelski, ich udział w kształtowaniu planów zagospodarowania. Bardzo sobie to cenimy, bo wszyscy mamy odpowiedzialność za jakość życia w mieście.

ZOBACZ TEŻ: Centralizacja, mniej pieniędzy... Jaka przyszłość dla naszych miast

Piotr Baran, prezes PCG i wiceprezes Polskiego Związku Firm Deweloperskich przedstawił swoją organizację: - Jesteśmy jedyną organizacją, która dba o interesy deweloperów. Dzielnice, w których inwestujemy, bardzo mocno się rozwijają. W tym roku ukończymy 20 inwestycji, a w przyszłym roku aż 50. Oferujemy dialog, współpracę i rynkowe spojrzenie na to, jak rozwijać ma się Wrocław.

CZYTAJ TEŻ: Zostań zawodowcem. Tu możesz zdobyć dobry zawód i pracę

Piotr Lorens, prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich mówił o tym, co oznacza miasto dobrze zaplanowane. - Dusza urbanisty mówi to, że to takie miasto, w którym oczekiwania społeczności lokalnych, interesariuszy i przestrzeń, były ze sobą w zgodzie. To jest to miasto, które jest słuszne z doktryną urbanistyczną. Doktryna ulega, rzecz jasna, zmianom. Architekci i urbaniści to lekarze miast, ale pacjent zmienia swoją postać. Przypadłości, które je trapią, szybko się zmieniają.

Mirosław Barszcz, prezes spółki BGK Nieruchomości, opowiedział o rządowym programie mieszkaniowym. - Tworzymy konkurs dla architektów, by zaprojektować modelowy projekt mieszkania plus. Powstanie kilkanaście projektów, które będzie można dostosować do lokalnych warunków.

- Chcemy budować w sposób tani, np. bez cegły klinkierowej na fasadzie. Przy zakupie decydująca nie jest cegła, ale jakość przestrzeni. Modelowe zachodnie miasta są budowane bez szału, ale przyzwoicie, bo okolica jest dobrze zaplanowana. W miastach zachodnich najpierw jest tramwaj, kolej, metro, a dopiero potem wokół tego buduje się nowe miasto. Na to zwracamy uwagę przy naszych projektach - podkreślał Barszcz.

TOMASZ PIETRZYK

Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, mówił o programie mieszkaniowym swojego miasta. - Największym deweloperem w miastach takich jak Wałbrzych, Świdnica i wiele innych jest samorząd. Ci, którzy mieli zasoby, albo zbudowali własne domy, albo przeprowadzili się do Wrocławia. Tutaj musimy inwestować. Budujemy np. dwa kolejne siedmiokondygnacyjne budynki na Podzamczu z windami - mówił.

ZOBACZ TEŻ: Architektura nazistowska we Wrocławiu

Wałbrzych podpisał też umowę na 215 lokali w pięciu budynkach w ramach programu mieszkanie plus. - Już podpisaliśmy kontrakt z BGK Nieruchomości. Nie wyłożyliśmy własnych środków, bo więcej nie mamy na mieszkania komunalne; są inne potrzeby, edukacyjne czy społeczne. BGK finansuje budowę, by dajemy aportem grunt z pozwoleniem na budowę. Czynsz będzie wynosił 13-16 zł za m kw. Nie jesteśmy w stanie wydawać 10 mln zł na budownictwo komunalne rocznie, a to jest rozwiązanie - przekonywał Szełemej.

Architekt miasta Piotr Fokczyński mówił o modelowym osiedlu Nowe Żerniki: - Zorganizowaliśmy konkursy architektoniczne, konsultacje z socjologami, aż w końcu doprowadziliśmy do stworzenia planu zagospodarowania. A potem miasto weszło z inwestycjami: drogami, kanalizacją, wodociągami, siecią cieplną - opowiadał.
Fokczyński: - Część obiektów jest już gotowa. Architekci chcieli zaprojektować osiedle tak, by nie trzeba było stawiać szlabanu. Przejścia w zamyśle są dostępne o wszystkim. Teraz ta wizja przejdzie swą próbę. Dom kultury przygotowywany jest do budowy, będzie służyć jako centrum aktywności lokalnych. Zaś TBS realizuje mieszkania na wynajem, z przedszkolem i usługami opiekuńczymi.

Krzysztof Sakierski, menedżer w PWC: - Program mieszkanie plus będzie miał duży wpływ na miasta. My chcielibyśmy, żeby do dyskursu o nowych inwestycjach, wprowadzić też myślenie rynkowe i analizy ekonomiczne. - Jako społeczeństwo bardzo rzadko liczymy koszty infrastruktury. Np. przeprowadzanie się ludzi na przedmieścia powoduje bardzo duże koszty inwestycji wodociągowych czy komunikacyjnych.

Anna Sroczyńska, dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia w urzędzie miejskim: - Wyrosło nowe pokolenie wrocławian i chce stworzyć nowy krok cywilizacyjny w rozwoju miasta. Wzrasta partycypacja społeczna, mieszkańcy chcą decydować o przestrzeni, szczególnie tej najbliższej.

Sroczyńska mówiła też o nowym studium zagospodarowania, które przygotowuje BRW. - Prawo się zmieniło: teraz musimy udowodnić, że potrzebujemy nowych terenów pod zabudowę. Powiedzieliśmy stop wyznaczeniu nowych obszarów, chcemy ulepszać obecne miasto.

- Obecnie z modelu hierarchicznego przechodzimy na model sieciowy. Mieszkańcy zaspokajają swoje potrzeby w ośrodkach lokalnych, a w przypadku potrzeb wyższego rzędu, odległość nie ma znaczenia. Sprzyja temu rozwijający się transport samochodowy, mieszkańcy podróżują po mieście w poszukiwaniu ofert - podkreślała dyrektor Sroczyńska.

Zbigniew Maćków, przewodniczący dolnośląskiej izby architektów, podkreślał, że z nadmiarem samochodów można sobie poradzić. - Polacy nie są zakochani w samochodach. Po prostu mamy słabą komunikację publiczną, a nasze miasta abstrahują od transportu zbiorowego. W Danii najpierw się buduje linię metra, a potem osiedla. U nas dociąga się linię po wielu latach po budowie osiedli.

Profesor Lorens przekonywał, że trzeba rozwijać peryferyjne osiedla. - Może trzeba zrobić tak, żeby każdy mógł spełnić swoje potrzeby spełniać na miejscu. Potrzebne jest trochę umiastowienie przedmieść, wytworzenie tam struktur miejskich, by nie trzeba było zawsze dojeżdżać. Zaplanować przestrzenie publiczne, miejsca pracy, infrastruktura społeczna - wyliczał.

Prezeska Archicomu, Dorota Jarodzka-Śródka, podkreślała, że na przedmieściach brakuje domów kultury. - Zapomnieliśmy o nich na nowych osiedla, Nowe Żerniki to jedyne miejsce, gdzie go zaplanowano. My zamiast sprzedać parę mieszkań, robimy w naszych inwestycjach centra fitness, które są współwłasnością mieszkańców, gdzie ludzie się spotykają, oglądają mecze. Ale brakuje domów kultury miejskich, brakuje animatorów.

II Konferencja Mieszkaniowa

Kłopoty z korkami i dojazdami to nie tylko skutek miłości Polaków do samochodów, ale również efekt rozlewania się miast, czyli ich chaotycznego zabudowywania. Nie jest to problem tylko Wrocławia, ale i innych dużych miast.

– Już zostały zabudowane duże obszary na przedmieściach, które są ułomne, to znaczy zabudowa jest bezładna, brakuje centralnych obszarów i dobrego dojazdu – tłumaczy prof. Piotr Lorens, prezes Towarzystwa Urbanistów Polskich.

Prof. Lorens jest także pracownikiem Politechniki Gdańskiej, gdzie zajmuje się zagadnieniami rozwoju i rewitalizacji miast. Dzisiaj opowie nam, jak powinno wyglądać „Miasto dobrze zaplanowane”.

CZYTAJ TEŻ: Szykują się spore zmiany w komunikacji miejskiej. Będzie remont i wakacyjny rozkład jazdy

Weźmie także udział w kończącej konferencję debacie „Jak i z kim planować nowoczesne miasto”. Zastanowimy się wtedy, jak możemy zapobiec rozlewaniu się miast, czego mieszkańcy oczekują od władz samorządowych i jak konsultować się z nimi podczas planowania rozwoju miast. A także, jakie rozwiązania urbanistyczne i komunikacyjne są konieczne we współczesnym mieście, by żyło się w nim wygodnie.

Uczestnikami debaty będą także Dorota Jarodzka-Śródka, prezes dolnośląskiego oddziału Polskiego Związku Firm Deweloperskich, Zbigniew Maćków, przewodniczący Dolnośląskiej Okręgowej Izby Architektów, Anna Sroczyńska, dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia i Krzysztof Sakierski, Senior Manager w PwC.

Wcześniej Krzysztof Sakierski opowie nam czego potrzebują polskie miast, by dogonić w rozwoju zachodnie metropolie, a Anna Sroczyńska przedstawi pomysły na rozwój Wrocławia, jakie zostaną w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Wrocławia. 

Wrócimy także do dwóch tematów z naszej pierwszej konferencji. We wrześniu ubiegłego roku Mirosław Barszcz, prezes BGK Nieruchomości, opowiadał nam o rządowym pomyśle na budownictwo mieszkaniowe. Dzisiaj powie, co udało się osiągnąć w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy i kogo namówić do współuczestnictwa w programie. A Roman Szełemej, prezydent Wałbrzycha, wytłumaczy, dlaczego zdecydował się przystąpić do tego programu.

ZOBACZ TEŻ: Nie będzie rozbiórki zabytkowego szpitala. Mieszkańcy triumfują

Mówiliśmy wtedy także o budowie we Wrocławiu wzorcowego osiedla Nowe Żerniki. Niedawno zasiedlili je pierwsi mieszkańcy, co jest doskonałą okazją do podsumowań. Dlatego Piotr Fokczyński, architekt miasta Wrocławia opowie, „Jakim wzorem jest dla nas osiedle wzorcowe Nowe Żerniki”.

Konferencję organizuje wrocławska „Gazeta Wyborcza”. Rozpoczęła się o godz. 10 w budynku 2D Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego przy ul. Uniwersyteckiej 7-10. Szczegóły na konferencjamieszkaniowa.evenea.pl.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.