Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

R ozwijamy się. W ciągu ostatniego roku zatrudnienie w fabryce zwiększyło się o około dwieście osób, a do końca 2017 roku planujemy utworzyć kolejne sto miejsc pracy – informuje Alina Stolorz, dyrektor HR Bombardier Transportation Polska Sp. z o.o. Firma poszukuje głównie spawaczy, ślusarzy i lakierników.

Gniazdowo, nie liniowo

Produkcja we wrocławskiej fabryce Bombardier Transportation nie jest produkcją liniową, jaką bardzo często widuje się na filmach czy w reportażach z podobnych miejsc. Nadwozia lokomotyw i wagonów powstają w trybie produkcji niepotokowej, czyli gniazdowej, gdzie kierunek przebiegu pracy między stanowiskami jest zmienny, mogą one też współpracować między sobą, a kolejność operacji technologicznych bywa różna. Jedno kompletne nadwozie produkuje się w Bombardierze około miesiąca.

– Mogą pojawić się niestandardowe sytuacje czy też większe bądź mniejsze trudności, na monotonność więc nasi pracownicy nie mogą narzekać. Specyfika tego procesu produkcyjnego powoduje, że pierwszą rzeczą, jakiej wymagamy od naszych pracowników, jest umiejętność rozwiązywania problemów. Ważne są też umiejętności pracy w zespole i komunikatywność – podkreśla Alina Stolorz.

Tryb pracy jest dwuzmianowy, od poniedziałku do piątku. Stolorz: – W niedalekiej przyszłości planujemy wprowadzić trzecią zmianę, aby zapobiec ewentualnej konieczności pracy w soboty.

Nie tylko spawanie

Firma we Wrocławiu zajmuje się głównie spawaniem, dlatego szansę na pracę mają tu osoby z uprawnieniami spawalniczymi, pracujące metodami MIG/MAG i TIG. Ślusarze w Bombardierze, w zależności od doświadczeń i uprawnień, dzielą się na podgrupy: osoby z uprawnieniami spawalniczymi montują podzespoły na podstawie rysunków technicznych, właściwe uprawnienia są też potrzebne na przykład do „szczepiania” detali. Jeżeli ktoś nie ma doświadczenia, może zostać ślusarzem, a następnie na tym stanowisku podnieść kwalifikacje w zakresie spawania.

Wykończenie nadwozi wagonów i lokomotyw wymaga też kadry wykwalifikowanych lakierników: zajmują się oni malowaniem na mokro, są odpowiedzialni za przygotowanie powierzchni do malowania (szlifowanie, szpachlowanie), lakierowanie powierzchni za pomocą pistoletu oraz malowanie precyzyjne.

W Bombardierze pracują też m.in. operatorzy maszyn CNC, tokarze manualni, operatorzy robotów spawalniczych, klejarze, osoby pracujące w magazynie i na stanowiskach biurowych bezpośrednio związanych z produkcją, jak kontrolerzy jakości, technolodzy.

Uprawnienia, kursy, bonusy

Kandydaci powinni posiadać uprawnienia pozwalające m.in. na prowadzenie prac spawalniczych, obsługę palnika i suwnic, w zależności od stanowiska konieczna jest znajomość rysunku technicznego, a i doświadczenie jest mile widziane. – Jeśli ktoś tego wszystkiego nie posiada, to nic straconego – mówi Alina Stolorz. Nowy pracownik spędza pierwsze dwa tygodnie w zakładowych szkołach. – Pracownicy często mają problem z rysunkami technicznymi, jest też możliwość zrobienia uprawnień na przykład na suwnice i obsługę palnika acetylenowo-tlenowego – dodaje dyrektor HR.

– Dopasowujemy pensję do umiejętności i doświadczenia. Do podstawy doliczamy premię uzależnioną m.in. od wyników zespołu, co roku jest też podwyżka zależna od efektów pracy w roku poprzednim – mówi Stolorz.

Pracownik produkcyjny może awansować na lidera, potem na koordynatora, a jeśli nie ma zdolności przywódczych, może podnosić kwalifikacje pracując w różnych obszarach produkcyjnych, poznając nowe procesy, uczestnicząc w kursach i zdobywając certyfikaty.

Na co może jeszcze liczyć? W standardzie jest prywatna opieka medyczna Medicover, karta Multisport, wczasy pod gruszą, dofinansowanie wypoczynku dla dzieci, bony świąteczne. Są dodatkowe ubezpieczenia, pożyczki, dofinansowanie posiłków i nauka angielskiego, działa też program prywatnej emerytury i kasa zapomogowa-pożyczkowa.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.