Dzisiejsi zawodowcy coraz częściej stają przy nowoczesnych maszynach, coraz więcej czynności wykonują za ludzi roboty. Firmy stwarzają swoim pracownikom bezpieczne warunki do pracy, ale też coraz szersze możliwości rozwoju zawodowego.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na naszych oczach dokonuje się technologiczny przełom w przemyśle, o znaczeniu takim, jaki dawniej miało wprowadzenie maszyn parowych, uruchomienie taśmy produkcyjnej czy wykorzystanie pierwszych robotów. Proces produkcji staje się w coraz większym stopniu zautomatyzowany i sterowany przez komputery. Dlatego najnowocześniejsze fabryki wyglądają dziś jak z filmu science fiction.

– Ponad 20 lat temu tokarz stawał przy tokarce, frezer przy frezarce, a szlifierz przy szlifierce i robił to, co miał przed sobą na rysunku technicznym. Niedługo takie maszyny będziemy oglądali w muzeum. Odwiedzam różne zakłady pracy na Dolnym Śląsku i często jestem zszokowany tym, jak zaawansowaną technologię niektóre z nich stosują – mówi Zbigniew Sebastian, prezes Dolnośląskiej Izby Gospodarczej.

– Mówi się dziś dużo o reindustrializacji i termin ten brzmi groźnie. Ale rzeczywiście, warunki pracy w zakładach produkcyjnych bardzo się zmieniły – uważa Szymon Sikorski, szef wrocławskiej agencji PR Publicon, która opracowuje wiele kampanii rekrutacyjnych dla firm. – W firmie takiej jak wrocławski oddział amerykańskiego koncernu lotniczego UTC Aerospace System są mocno wyśrubowane standardy bezpieczeństwa. Masa procesów jest automatyzowana, postępuje robotyzacja. Stwierdzenie, że fabryki przypominają dziś laboratoria, to może zbyt mocno powiedziane, ale na pewno wyglądają o niebo lepiej niż lata temu, są przyjaznym miejscem pracy.

Praca w firmie Elektrotim
Praca w firmie Elektrotim  Fot. Mat. Elektrotim

Maszyny dla zawodowców

We współczesnych fabrykach ludzie nadal są potrzebni, choć ich rola się zmienia. Dzisiejsi zawodowcy coraz częściej stają przy nowoczesnych, wyspecjalizowanych maszynach, które obrabiają, tną czy szlifują.

– Obrabiarki sterowane numerycznie, czyli CNC, są coraz bardziej zaawansowane technicznie. Dziś operator posługuje się dokumentacją techniczną i programuje maszynę samodzielnie – mówi Łukasz Czajkowski z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. – Inny przykład: zamiast zwykłej prasy hydraulicznej w fabrykach działają obecnie zautomatyzowane zespoły pras. Ich obsługa wymaga wysokich kompetencji technicznych również od pracowników liniowych.

– W naszej Fabryce Chłodnictwa pracują nowoczesne maszyny Cannon, które zalewają wnętrza szafek lodówek specjalną pianą. A także maszyny do skręcania klamek oraz do formowania próżniowego. Z kolei w Fabryce Kuchenek działa QS, najnowocześniejsza na rynku maszyna produkująca komory piekarnika, w pełni zautomatyzowana – opowiada Agnieszka Ałykow-Staniewicz, koordynator ds. komunikacji we wrocławskim oddziale firmy Whirlpool.

Dodaje, że ogromną maszynę QS obsługuje dwoje ludzi – operator i pomocnik – doświadczeni pracownicy, którzy przeszli dodatkowe specjalistyczne szkolenia.

Technologiczny przełom powoduje przy tym, że pracownicy mają o wiele większy wpływ na proces produkcji niż dawniej. Dlatego potrzebują kwalifikacji nie tylko technicznych. Pokazuje to przykład UTC Aerospace Systems, który we Wrocławiu poszukuje przede wszystkim pracowników produkcji oraz inżynierów.

– Dla naszej branży ważna jest znajomość rysunku technicznego, analityczne myślenie, znajomość narzędzi pomiarowych. Stawiamy na samodzielność w działaniu, umiejętność szybkiej adaptacji do środowiska pracy oraz zmieniających się warunków – mówi Agnieszka Rozmus, starszy koordynator ds. personalnych w UTC Aerospace System.

W Bombardierze pracuje się m.in. przy budowie lokomotyw
W Bombardierze pracuje się m.in. przy budowie lokomotyw  Fot. Mat. Bombardier

Warunki dla zawodowców

Nowoczesne maszyny, czyste i wymalowane hale produkcyjne. Tak wygląda współczesny zakład produkcyjny Whirlpoola.

– Nie wyobrażamy sobie, aby coś kapało na podłogę, aby pracownicy pracowali przy brudnych maszynach. I nie chodzi tylko o poczucie estetyki. Bałagan i nieład to zagrożenie bezpieczeństwa, a do BHP mamy podejście wręcz pedantyczne – podkreśla Zygmunt Łopalewski, rzecznik Grupy Whirlpool na Europę Wschodnią.

Firmy przykładają bardzo dużą wagę do tego, by stworzyć pracownikom jak najlepsze warunki.

Dagmara Drozd, kierownik ds. pozyskiwania talentów w firmie Wabco: – Zapewniamy swoim pracownikom bezpieczne i ergonomiczne stanowiska pracy, system szkoleń i podnoszenia kwalifikacji, co przekłada się na długość stażu pracy. Podkreślę, że w przypadku Wabco średni staż pracy wynosi siedem i pół roku.

Nowoczesnym sprzętem i narzędziami oraz profesjonalnym warsztatem elektrycznym może pochwalić się wrocławska spółka Elektrotim. Zakład wykorzystuje m.in. wysoce zautomatyzowane urządzenia do obróbki elementów miedzianych.

– Dzięki wysokim kwalifikacjom pracowników możemy zaspokoić wszelkie wymagania stawiane obecnie przy wykonawstwie instalacji elektrycznych. Przeprowadzamy rozruchy urządzeń elektrycznych, wykonujemy pomiary elektryczne, oferujemy usługi serwisowe – wylicza Andrzej Diakun, dyrektor generalny Elektrotim. W końcowym etapie produkcji rozdzielnic stosowane są m.in. specjalistyczne drukarki w systemie MultiCard, znanej na światowym rynku firmy Weidmuller, oraz specjalistyczna aparatura kontrolno-pomiarowa.

Przykładem nowoczesnych technologii stosowanych w Elektrotimie jest także platforma informatyczna integrująca systemy: sygnalizacji pożaru, alarmów o włamaniu i napadzie, kontroli dostępu, telewizji przemysłowej, automatyki budynku oraz detekcji zagrożeń, takich jak na przykład przekroczenia stężeń substancji toksycznych na terenie zakładu.

Spośród ciekawych inwestycji zaprojektowanych i wykonanych przez wrocławski zakład dyrektor Andrzej Diakun wymienia m.in.: budowę symulatora skoków spadochronowych z zastosowaniem technologii Vertical Wind Tunnel oraz budowę krytej strzelnicy o zmiennej linii ognia, z systemem pełnej rejestracji zachowań szkolonych żołnierzy.

Praca w firmie Elektrotim
Praca w firmie Elektrotim  Fot. Mat. Elektrotim

Nowoczesne prace ręczne

Inaczej wygląda dziś praca również w tych zakładach, w których produkcja w znacznej mierze nadal przebiega manualnie, czyli z użyciem młotków, wkrętaków, ręcznych wiertarek czy nitownic. Tak jest na przykład we wrocławskiej fabryce autobusów Volvo, która w ostatnich latach została gruntownie zmodernizowana.

Od 2012 roku firma buduje miejskie i międzymiastowe autobusy na szkielecie aluminiowym, dlatego ręczne spawanie zostało zastąpione skręcaniem. Istotna zmiana nastąpiła również w produkcji komponentów do autobusów. Fabryka uruchomiła kilkanaście rodzajów maszyn CNC, m.in. do wycinania sklejki, a także wykrawarki i giętarki do produkcji oblachowania autobusów oraz tnąco-wiercącą maszynę do profili ścian autobusów miejskich. Najnowszą inwestycją jest centrum laserowe, m.in. z laserami do cięcia blach.

– Wprowadziliśmy również innowacyjne metody zarządzania produkcją i organizacji pracy. Podnoszenie efektywności produkcji idzie w parze z ciągłym doskonaleniem sposobów pracy oraz bezpieczeństwa pracowników – mówi Tomasz Stankiewicz, dyrektor ds. personalnych w Volvo Polska Centrum Przemysłowe.

Bezpośrednia praca ludzi jest bardzo ważna również w fabryce firmy Whirlpool – maszyny wykonują wiele czynności, ale to ludzie stoją przy liniach produkcyjnych i montują sprzęty AGD. Od ich zdolności i umiejętności zależy jakość produktów.

– Stąd tak ważne jest, by młodzi ludzie praktykowali. Przy linii uczą się pracować w określonym przedziale czasowym oraz pracować szybko i wydajnie. Po pewnym czasie znają cykl produkcyjny od podszewki. To kapitał, który może posłużyć przy rozwijaniu się. Warto przy tym wychodzić poza utarte szkolne schematy i być ciekawym nowych technologii. To bardzo procentuje w przyszłości – podkreśla Zygmunt Łopalewski.

Rozwój zawodowy

Firmy dbają także o to, by przed pracownikami otwierać szanse rozwoju zawodowego. Jakie możliwości rozwoju kariery mają pracownicy produkcji?

– Ci z największym potencjałem szybko stają się liderami i zarządzają zespołem. Odkrywamy ich talenty zarządcze i najzdolniejsi przechodzą szybką ścieżkę kariery. Dla wielu z nich to początek kariery na stanowiskach kierowniczych – podkreśla Zygmunt Łopalewski.

Firmy starają się, by programy rozwoju zawodowego otwierały wiele drzwi.

– Nasi pracownicy nieustannie uczestniczą w szkoleniach, zarówno tych wymaganych przez prawo, jak i tych, dzięki którym zdobywamy przewagi konkurencyjne na rynku – podkreśla Andrzej Diakun.

– Wrocławski oddział UTC Aerospace Systems jest prężnie rozwijającą się organizacją. Obecnie nasza firma zatrudnia ponad tysiąc pracowników z perspektywą podwojenia tej liczby. To idealne miejsce do pracy zarówno dla osób rozpoczynających karierę zawodową, jak i tych z bogatym bagażem doświadczeń. Dostęp do wysoko zaawansowanych technologii oraz procesów sprawia, że nasi pracownicy mogą realizować karierę, o jakiej zawsze marzyli – zapewnia Agnieszka Rozmus. Dodaje, że branża lotnicza jest bardzo stabilnym biznesem, dającym perspektywy na kilkadziesiąt lat do przodu.

– Oferujemy przede wszystkim możliwość poziomego awansu na stanowiska pośrednio produkcyjne, w tym w Zespole Logistyki Mobilnej, przy obsłudze magazynu, w Zespole Utrzymania Ruchu, w laboratorium pomiarowym lub w ramach zespołu R&D. Pracownicy z potencjałem liderskim mogą wykorzystać swoje kompetencje, pełniąc funkcję koordynatora linii lub awansować na stanowisko kierownika produkcji. Wspieramy również pracowników osiągających kolejne poziomy wykształcenia, dające możliwość promocji na stanowiska specjalistyczne i inżynierskie – wylicza Dagmara Drozd z Wabco Polska.

A na co może liczyć absolwent szkoły zawodowej, dopiero rozpoczynający karierę zawodową? Na przykład w Wabco taka osoba otrzymuje umowę o pracę na czas nieokreślony, po niedługim okresie próbnym wynagrodzenie zbliżone do rynkowej stawki początkującego inżyniera i możliwość dalszej nauki.

– Nowoczesne fabryki nawet pracownikom niskiego szczebla dają bardzo szeroko zakrojone możliwości rozwoju, czego raczej nie oferowały wcześniej. Pracownicy korzystają także z bardzo wielu benefitów. De facto opieka socjalna pracownika usług i fabryki niewiele się różni, choć kiedyś ten podział był znacznie mocniejszy – komentuje Szymon Sikorski. – I bardzo dobrze, ponieważ produkcja ma przyszłość, także w dużych miastach.

Jaka będzie przyszłość fabryk?

Wszystko wskazuje na to, że w fabrykach coraz ważniejsi będą pracownicy wykwalifikowani, a na dodatek wszechstronni i elastyczni.

– W przyszłości będziemy potrzebować pracowników łączących różne kwalifikacje i zdolnych pracować na różnych stanowiskach. Takie rozwiązanie sprawdza się na przykład na stanowiskach ślusarz-spawacz, stolarz-tapicer i monter-elektromonter. Łączenie umiejętności umożliwia realizację różnorodnych zadań, a to daje pracownikom szansę stałego rozwoju i przeciwdziała monotonii pracy – komentuje Tomasz Stankiewicz z Volvo.

Zdaniem prezesa Zbigniewa Sebastiana zakłady podążają w stronę coraz większej automatyzacji i robotyzacji produkcji: – Niedawno byłem w fabryce pralek i suszarek we Włoszech, gdzie automaty robiły wszystko. Na podwyższeniu siedziało kilku inżynierów, którzy to nadzorowali. Natomiast nikt nie uczestniczył w procesie produkcyjnym.

Jego zdaniem w przyszłości roboty będą wykonywały coraz więcej pracy: – Już teraz firmy potrzebują informatyków, którzy potrafią pisać oprogramowanie dla maszyn sterowanych numerycznie. Najlepiej, jeżeli są to osoby z wykształceniem technicznym i doświadczeniem zawodowym. Dlatego szkoły zawodowe i technika będą potrzebne. Po takich szkołach nadal można się szkolić czy iść na studia inżynierskie, zgodnie z potrzebami, jakie zgłasza gospodarka.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem