Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

MIECZYSŁAW MICHALAK

- Jakbyś nie zauważył to ja jestem z branży IT - odpowiedział robot.

- Ale nie chciałbyś być programistą? - dopytywał Michał Karbowiak.

- Programowanie mam we krwi - zażartował Eugenius.

Gości przywitał też Leszek Frelich, redaktor naczelny wrocławskiej Gazety Wyborczej: - Z racji wieku jest mi łatwiej docenić, w jaki sposób ta wizja świata, która wydawała się nierealna stała się rzeczywistością. I to właśnie jest m.in zasługa branży IT. Jesteśmy szczerze pełni podziwu waszych pomysłów.

Branża szuka najlepszych

Pierwszy wykład poprowadziła Joanna Dudziak, mentor, mówca profesjonalny, konsultant i trener biznesu, wykładowca akademicki. - W branży IT mamy do czynienia z pracodawcami, którzy prześcigają się, żeby zdobyć pracownika. Jak rozmawiam z wielkimi firmami informatycznymi to podkreślają, że Google stworzył idealne, a przynajmniej na pozór idealne miejsce pracy. Tak naprawdę to wszystko to świetny marketing.

Joanna Dudziak podkreśliła, że firmy starają się pokazać, że są najlepsze, żeby przyciągnąć najlepszych pracowników. Zachęcają ich możliwościami rozwoju (m.in. dodatkowymi szkoleniami), innowacyjnymi projektami, elastycznymi formami zatrudnienia, możliwością pracy w domu, dodatkowymi rozrywkami (Multisport, dofinansowanie wakacji), pakietem relokacyjnym (mieszkanie dla informatyków, zmieniających miejsce zamieszkania), kreatywną przestrzenią w pracy (piłkarzykami itp). Poza tym firmy czasami kuszą możliwością poświęcenia 20 proc. czasu na rozwijanie projektów własnych, a jeżeli te projekty okażą się sukcesem to pracownik może liczyć na dodatkowe premie.

MIECZYSŁAW MICHALAK

- Dodatkową kwestia są także pieniądze, a nie ma co ukrywać, że branża informatyczna jest jedną z najlepiej opłacanych - mówi Joanna Dudziak. Podkreśla jednak, że złudnym jest przekonanie, że jest to rynek pracownika. 

- Rotacja w tym zawodzie jest bardzo duża, a w firmach informatycznych podkreślają, że zatrudniają dla kwalifikacji, a zwalniają przez osobowość. Żeby być najlepszym nie wystarczy wiedza, liczą się także umiejętności interpersonalne - podkreśliła Joanna Dudziak.

Branża IT jest seksi

Kolejny wykład poprowadził Michał Karbowiak: - Kiedyś branża IT nie była seksi kojarzyła się z chłopakami w wyciągniętych swetrach. Teraz ma twarz Steva Jobsa i Elona Muska.

Michał Karbowiak skupił się na rozwoju branży we Wrocławiu. To, co na niego wpływa to m.in. kapitał ludzki (125 tys. studentów), wielkość branży (ponad 200 firm), a także niższe koszty utrzymania pracownika w porównaniu z Europą Zachodnią. Do Wrocławia pracowników i firmy przyciąga także to, że jest to po prostu dobre miasto do życia.

- Szacunki są niedoskonałe, ale mówi się, że brakuje 30-50 tys. programistów we Wrocławiu - podkreśla Michał Karbowiak.

Wrocław jak Dolina Krzemowa

Kolejnym punktem konferencji był panel ze specjalistami: Małgorzatą Ryniak, dyrektorem Volvo Group IT, Krzysztofem Habowskim, CEO RST Software Masters
Leszkiem Kowalczykiewiczem, prezesem zarządu IT Kontrakt, Maciejem Szczepankiem, dyrektorem Atos Digital & Technology Global Delivery Center Polska
Dariuszem Susem, dyrektorem EY Global Delivery Services Poland i Łukaszem Wierzchowskim, dyrektorem badań i rozwoju Unit4.

- Czy Wrocław jest polską Doliną Krzemową? - zapytał Michał Karbowiak.

Małgorzata Ryniak: - Świadczy o tym przede wszystkim liczba firm, która ma tutaj swoją siedzibę.

Maciej Szczepanek: - Wrocław nie jest tylko polską Doliną Krzemową, ale także prężnym centrum informatycznym w całej Europie Środkowo-Wschodniej. A to dlatego, że jest to świetna baza akademicka. 

Dariusz Sus: - Wrocławiowi bardzo dobrze idzie. Jesteśmy jeszcze na początku tej drogi, ale to tak jak w prawdziwej Dolinie Krzemowej w latach 50. Te firmy po prostu powstawały. A teraz rolą miasta i państwa jest, żeby ten proces przyśpieszyć.

Leszek Kowalczykiewicz: - Jeszcze dużo do zrobienia przed nami. Ale Wrocław jest faktycznie Doliną Krzemową w Polsce, a to zasługa tego, że Polska jest Doliną Krzemową Europy. Mamy świetnych specjalistów, którzy pracują za konkurencyjne stawki. 

Łukasz Wierzchowski: - Trzeba podkreślić jednak, czym jest tak naprawdę Dolina Krzemowa. Tu nie chodzi tylko o firmy informatyczne, ale innowacyjność. Kiedyś były u nas w większości oferty pracy dla testerów, a teraz jest coraz więcej nowych projektów m.in. badania nad sztuczną inteligencją.

Krzysztof Habowski: - Czy we Wrocławiu mamy najwięcej firm IT, start-upów, funduszy? Nie. Brakuje nam własnych, znanych brandów.

Kolejne pytanie dotyczyły innowacyjności.

Krzysztof Habowski: - Wprowadzamy innowacyjne rozwiązania, ale drugiego Googla albo Skype'a niestety nie mamy.

- Mamy we Wrocławiu największą fabrykę autobusów w Europie, ale nie jest Projektujemy systemy fabryczne i stąd te systemy wprowadzane są na cały świat. Jako pierwszy producent zrezygnowaliśmy z produkcji autobusów napędzanych dieslem i zastąpiliśmy je hybrydami i autobusami elektrycznymi. A takie pojazdy to są tak naprawdę jeżdżące komputery - chwaliła Małgorzata Ryniak.

Leszek Kowalczykiewicz: - Prawda jest taka, że jest dużo rodzajów innowacji. Mogą to być nowe produkty, ale także przyśpieszenie aplikacji już działających.

Łukasz Wierzchowski: - Innowacyjność ma ułatwiać nam życie i właśnie w ten sposób powstawała Wanda. Uczy się jak pracujemy i pomaga tą pracę organizować.

Michał Karbowiak: - A państwo by mnie zatrudnili? Jestem absolwentem stosunków międzynarodowych.

Dariusz Sus: - Zobaczylibyśmy. Ja widzę, że pan jest trochę indywidualistą, a dla nas ważna jest praca w grupie. Mamy coś takiego, że zarządzamy wydarzeniami, spotkaniami, może tam? 

Maciej Szczepanek: - Tak, w dziale Project Menagmant. 

Leszek Kowalczykiewicz: - Ja podobnie jak pan jestem po stosunkach międzynarodowych. Na menadżera projektu, by się pan nadawał, ale też do handlu.

Małgorzata Ryniak: - Możliwą pracą byłoby także zbieranie założeń dla projektów, które mają być realizowane.

Łukasz Wierzchowski: - W Unit4 potrzebujemy nie tylko informatyków. Przy produkcji Wandy, korzystaliśmy z pomocy psychologów. Żeby nauczyć czegokolwiek robota, trzeba wiedzieć jak wyglądają procesy uczenia się. Mamy także obszar badania przyjazności systemów informatycznych.

Krzysztof Habowski: - Bardzo starannie wybieramy sobie osoby, z którymi będziemy współpracować. Staramy się jednak, by osób pracujących u nas w firmie nie było zbyt dużo. Dobrze pracuje się w grupach ludzi, którzy się znają.

Kobiety w IT

Kolejną kwestią były kobiety w dziale IT. - Cieszę się, że na sali jest tak dużo pań. U nas w firmie jest 30 proc. kobiet - mówi Małgorzata Ryniak - Dziewczyny się świetnie sprawdzają w tej branży. Pracują przy skomplikowanych zadaniach i mają wiodące role.Chcę jednocześnie podkreślić, że informatyk to nie jest to samo, co programista. Pracujemy też często na styku wielu dziedzin m.in. psychologii czy socjologii.

Maciej Szczepanek: - Mamy taki program "Kobieta w IT", żeby zachęcić panie do pracowania w naszej firmie. Koleżanki na naszej stronie opisują, jak rozwija się ich kariera. Na przykład koleżanka z mojego działu, Patrycja, nie skończyła informatyki, tylko zarządzanie, a wszystkiego uczyła się w pracy. Była testerem, a teraz stała się programistą aplikacji frontendowych.

Łukasz Wierzchowski: - Dziewczyny zawsze były trzonem naszej firmy, jest ich ok. 40 proc. Dziewczyny pełnią też częściej funkcje menadżerskie.

Leszek Kowalczykiewicz: - Analiza, testy, Project Management - to dziedziny, w których kobiet jest najwięcej.

MIECZYSŁAW MICHALAK

Krzysztof Habowski: - Mamy wiele ról. To już nie jest tak, że potrzebujemy tylko panów w wyciągniętych swetrach i okularach. Panie lepiej radzą sobie z umiejętnościami miękkimi, więc sprawdzają się tam, gdzie potrzebny jest kontakt z ludźmi. Są także bardziej cierpliwe, dlatego świetnie radzą sobie z testowaniem produktów.

Pytanie z sali: - A czy widzą państwo lukę płacową między zarobkami kobiet i mężczyzn w branży IT? I od razu powiem, że nie wierzę, że jej nie ma, więc co państwo z tym problemem robią?

- Mam doświadczenia przywiezione ze Szwecji i od pierwszego dnia pilnuję tego, by nie powstała luka płacowa. I w naszej firmie się to udaje, ale faktycznie na rynku taka luka istnieje - mówi Małgorzata Ryniak.

Dariusz Sus: Myślę, że te 20 proc. jest niedoszacowane. W oczekiwaniu kandydatów ta różnica wynosi nawet 50 proc. Często jest tak, że role, które mają panie są niżej opłacane np. testerzy zarabiają mniej niż deweloperzy. Wydaje mi się, że ta luka jest nawet większa niż w innych zawodach.

Krzysztof Habowski: - Nie ma znaczenia, czy ktoś jest kobietą, czy mężczyzną. Mamy widełki w zależności od pełnionej funkcji. Prawdą jednak jest, że panie maja mniejsze oczekiwania finansowe, gdy aplikują o pracę.

Łukasz Wierzchowski: - Najważniejsze w naszych firmach są równe szanse rozwoju.

Głos z sali: - Mężczyźni częściej chodzą do przełożonych po podwyżki.

Wsparcie dla startupów

- Naszym celem jest teraz wspieranie startupów i to nie tylko tych związanych z branżą informatyczną - mówi Ewą Kaucz, wiceprezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej

Michał Karbowiak: - Tu pytanie od dużych firm, czemu wsparcie jest tylko dla tych najmniejszych.

Ewa Kaucz: - Jestem tym zaskoczona, bo tak naprawdę my mamy teraz o wiele więcej projektów dla dużych firm, a te dla startupów dopiero planujemy.

Ewa Kaucz podkreśliła, że Wrocław oferuje wysoką jakość życia, a przez tą atrakcyjność łatwiej jest pozyskiwać talenty z Polski i zagranicy. - Miasto robi szereg rzeczy, żeby polepszyć współpracę między uczelniami i firmami, ale to na pewno wyzwanie, które przed nami stoi - podkreśliła Kaucz.

Pytanie z sali: - Dlaczego są takie proporcje, że 80 proc. pieniędzy idzie na pozyskiwanie dużych firm.

Ewa Kaucz:- Jesteśmy zbyt mali, żeby wspierać wszystkich, dlatego wybieramy obszary dla nas kluczowe.

Pytanie z sali: - Jakie są państwa konkretne działania?

Ewa Kaucz: - Promujemy Wrocław w innych miastach w Polsce. Jeździmy m.in. na targi pracy. Obecnie jesteśmy na etapie projektu dla szkół ponadgimnazjalnych. Tworzymy dla nich platformę do nauki programowania. Robimy też spotkania startupowe i konferencje. Chcemy także zacząć organizować śniadania dla startupowców.

Zarobki w IT

Ostatnia częścią konferencji był panel prowadzony przez Tomasza Pruska, prezesa zarządu Fundacji Przyjazny Kraj, i byłego wiceszef działu gospodarczego "Gazety Wyborczej". Wzięli w nim udział: Bartosz Ciepluch, dyrektor Europejskiego Centrum Oprogramowania i Inżynierii Nokia, Sławomir Dąbek, COO Hicron, Paweł Łopatka, dyrektor zarządzający SoftServe Poland, Piotr Poprawski, dyrektor Capgemini SSC, Michał Zgrzywa - dyrektor i członek Zarządu Objectivity, Bartłomiej Nieścierowicz, Vice President Consulting Services CGI.

MIECZYSŁAW MICHALAK

- Chciałbym rozpocząć od pytania o pieniądze - zaczął Tomasz Prusek - Czy faktycznie możemy mówić o czymś takim jak przewaga kosztowa. Czy jednak dobremu informatykowi trzeba zapłacić tak samo niezależnie czy jest we Wrocławiu, czy w Berlinie?

Sławomir Dąbek: - To zależy. Jesteśmy w bardzo dobrym okresie, ponieważ wynagrodzenia są bardzo dobre.

Paweł Łopatka: - Pracownicy na Dolnym Śląsku są bardzo dobrze opłacani, a najlepsi mogą jeździć porsche po Wrocławiu. Jesteśmy konkurencyjni, jeżeli chodzi o rynki globalne i osobiście dalej przewiduje, że będzie wzrost płac.

Bartosz Ciepluch: - Koszt pracownika i pensja to jedna ze składowych. Kosztami jest także m.in. wdrożenie pracownika. Mam takie wrażenie, że 10 lat temu przychodziły osoby, które były bardziej zaangażowane w rozwiązywanie problemów. Teraz częściej chcą przepracować przez 8 godzin i wrócić do domu. 

Piotr Poprawski: - To już nie chodzi o to, żeby zespół był jak najtańszy, ale żeby to co robił było opłacalne finansowo.

Michał Zgrzywa: - Na pewno jest tak, że koszty były pierwszym bodźcem, do otwierania firm informatycznych w nowych miastach. Teraz jednak kluczem są też umiejętności. Myślę, że nie musimy się bać wzrostu zarobków.

Bartłomiej Nieścierowicz: - Musimy opierać swój rozwój na rozwoju wiedzy.

Tomasz Prusek zapytał o rotację pracowników, a także podkupowanie ich przez inne firmy.

Sławomir Dąbek: - Większość firm z branży IT na Dolnym Śląsku ma podobną ofertę jeżeli chodzi o dodatki, więc trudno w tym kontekście konkurować.

Nieścierowicz:- Pamiętajmy o tym, że z firmą wiążemy się na dłuższy czas. Ja jestem zwolennikiem tego, żeby pracownik był przekonany, że robi coś ważnego.

Łopatka: - Wszyscy mamy podobne pakiety socjalne, robimy ścieżki kariery, określające w jakim czasie są w stanie dojść do pewnego punktu awansu czy zarobków. 

Zgrzywa: - My mamy szczególnie trudne zadanie, bo nasi pracownicy mają dosyć duże doświadczenie, więc zazwyczaj ich podbieramy. 70 proc. programistów, która u nas pracuje to osoby z polecenia.

Ciepluch: - Pierwsze pytanie, jeżeli ktoś chce odejść to dlaczego? Jeżeli to kwestia podwyżki to możemy rozmawiać, ale jeżeli chodzi o rozwój, ktoś mówi, że gdzieś indziej jest stanowisko, o którym marzył to mówię: idź. Tak naprawdę rotacje między firmami ulepszają cały ten system firm IT.

Paneliści zgodnie podkreślali, że dla pracowników IT rozwój jest bardzo ważny, dlatego trzeba im go umożliwić.

Tomasz Prusek: - Czy zauważacie potrzebę kształcenia z IT na poziomie szkół zawodowych czy techników.

Bartosz Ciepluch: - W Nokii 90 proc. ma wyższe wykształcenie, pozostała część będzie miała w ciągu najbliższych lat. Ale osobiście uważam, że część stanowisk mogłaby być obsadzona przez absolwentów technicznych szkół średnich. Bolączką jest tu jednak znajomość języka angielskiego. Trzeba powiedzieć tu jeszcze coś: informatyk nigdy nie przestaje się uczyć.

Bartłomiej Nieścierowicz: - Programista to osoba, która potrafi programować w konkretnym języku

Tomasz Prusek zapytał także o rewolucję związaną ze sztuczną inteligencją.

Bartosz Ciepluch: - Jako człowiek może nie jestem szybciej myślący, ale na pewno inteligentniejszy. Jesteśmy na progu kolejnej rewolucji technologicznej. Ja osobiście uważam, że będzie się to wiązało z tym, że każda firma będzie potrzebowała działów IT. I pewnie każdy z nas, niezależnie od wykształcenia, będzie musiał trochę być programistą.

Sławomir Dąbek: - Rozwiązania, które na razie się pojawiają to takie jaskółki.

Piotr Poprawski: - Te wszystkie rozwiązania muszą być dalej rozwijane. I to ludzie będą decydowali, jak ta sztuczna inteligencja będzie wyglądała.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.