Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Smog to poważny problem dla środowiska i zdrowia. Naukowcy podkreślają, że rocznie przez choroby związane ze stanem powietrza przedwcześnie umiera aż tysiąc mieszkańców Wrocławia.

Pył w powietrzu to przede wszystkim efekt palenia w piecach oraz ruchu samochodów. W zwalczeniu pierwszego problemu mogą pomóc specjalne lokalne przepisy. Drogę wyznaczyło województwo małopolskie, gdzie sejmik przyjął dwie uchwały. Od 1 lipca na obszarze całej Małopolski nie będzie można montować pieców, które nie spełniają nowoczesnych norm. Stare piece trzeba wymienić do końca 2022 r. Drugą uchwałę przygotowano dla samego Krakowa. Tam palenie węglem czy drewnem w mieście będzie nielegalne od 1 września 2019 r. Dlatego w magistracie uruchomiono olbrzymi program wymiany pieców, finansowany z budżetu miasta.

[CZYTAJ TAKŻE: SMOG WE WROCŁAWIU ZABIJA DWA RAZY WIĘCEJ OSÓB NIŻ SZACOWANO]

Uchwałę antysmogową zapowiedziano także u nas. Urząd marszałkowski na razie czeka na wyniki ekspertyzy prawnej, a przepisy nakazujące montowanie tylko nowoczesnych pieców mają być gotowe do końca roku. Do programu wstępnie zgłosiły się 54 gminy.

Według Dolnośląskiego Alarmu Smogowego Wrocław – wzorem stolicy Małopolski – powinien zdecydować się na uchwałę w wersji najbardziej radykalnej. – Jeśli mamy być Zieloną Stolicą Europy, to konieczna jest zupełna rezygnacja z palenia węglem. Wrocław jest miastem, w którym powietrze zostaje w ulicznych kanionach, miastem, które trudno przewietrzyć. Tylko zupełne przestawienie się na inne źródła ogrzewania jest w stanie realnie zwalczyć problem – mówi Krzysztof Smolnicki z DAS. – Musi za tym pójść finansowana z budżetu miasta wymiana palenisk węglowych na inne źródła ciepła, a także ocieplanie budynków, co zmniejszy ilość energii koniecznej na ogrzanie lokali.

Wniosek w tej sprawie w ubiegłym roku złożyły Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia i Towarzystwo Benderowskie, z poparciem DAS. Aktywiści chcieli, żeby najpierw zakazać palenia węglem w centrum Wrocławia, gdzie problem zanieczyszczeń jest największy (Stare Miasto, Przedmieście Odrzańskie, Nadodrze, Ołbin). Na razie jednak władze miasta nie zapowiedziały poparcia dla podobnego wniosku.

Alarm smogowy zbiera też podpisy pod petycją, która wzywa władze do szybkiego podjęcia działań. Do tej pory podpisało ją 1,5 tys. osób.

Dolny Śląsk bez smogu

Nad tym, jak oczyścić powietrze nad Dolnym Śląskiem, będziemy debatować 16 lutego podczas konferencji z cyklu „Pracownia Miast”, organizowanej przez „Gazetę Wyborczą Wrocław” na Politechnice Wrocławskiej. Rządowe i krakowskie pomysły na walkę ze smogiem oceni Kamil Wyszkowski z ONZ Global Compact. A o tym, jak zamierzamy poprawić powietrze, opowiedzą Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia, oraz Jerzy Michalak z zarządu województwa dolnośląskiego. Podczas debaty zastanowimy się m.in., czy na Dolnym Śląsku potrzebny jest zakaz palenia węglem i drewnem oraz jak przekonywać ludzi, by nie opalali swoich mieszkań odpadami.
Spotkanie jest otwarte. Wystarczy zarejestrować się na www.dolnyslaskbezsmogu.evenea.pl.

Zapraszamy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.