Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Deklaracja Dutkiewicza to reakcja na wydarzenia ostatnich dni, kiedy to rząd Beaty Szydło nie zgodził się na inicjatywę władz Sopotu, deklarujących chęć przyjęcia i objęcia opieką dziesięciu syryjskich sierot z okupowanego Aleppo. W piśmie odmownym urzędnik MSWiA tłumaczył, że mogłoby to „mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo Polaków”.

Działacze PiS ws. sierot z Aleppo. Pomagać czy nie? [OPINIE]

Rafał Dudkiewicz: dał nam przykład Kraków

Odpowiedź rządu spotkała się z powszechnym potępieniem. Już w niedzielę deklarację wzięcia pod opiekę piątki syryjskich dzieci (wraz z zapewnieniem im rehabilitacji) złożył prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Z podobną deklaracją wystąpił wczoraj prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który jako pierwszy z polskich samorządowców w grudniu ubiegłego roku przeznaczył z miejskiej kasy 100 tys. zł. na pomoc dla mieszkańców tego syryjskiego miasta.

– Jestem praktykującym katolikiem i jako osoba wierząca nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie chcieli pomóc cierpiącym w Syrii ludziom, w szczególności dzieciom – mówi Dutkiewicz „Wyborczej”.

Ruiny AleppoRuiny Aleppo Manu Brabo (AP Photo/ Manu Brabo, File)

Pokażemy, że chcemy pomagać

Zaznacza jednak, że zgodnie z polskim prawem taka pomoc może zostać zorganizowana wyłącznie za pośrednictwem rządu i wskazanych przez niego organizacji humanitarnych. Dlatego oczekuje, że rząd zrewiduje swój pogląd na pomoc uchodźcom, a w szczególności cierpiącym w syryjskim konflikcie dzieciom.

– Wtedy moglibyśmy przyjąć u nas i otoczyć opieką kilkanaście osób z tego regionu – mówi. – Dla Wrocławia nie byłoby to żadnym obciążeniem.

Dutkiewicz swoją deklaracją nie chce wzniecać buntu przeciwko polityce prowadzonej przez rząd, ale jedynie pokazać, że wśród Polaków wiele jest osób gotowych nieść pomoc potrzebującym: – Dla samych rządzących byłaby to okazja, by pokazać, że Polacy również przyłączają się do światowej solidarności z ofiarami wojny w Syrii.

Zwracamy się do rządu, żeby w zgodzie z chrześcijańskimi wartościami pozwolił władzom Sopotu przyjąć 10 sierot z Aleppo [PODPISZ PETYCJE]

Dzieci na przedmieściach AleppoDzieci na przedmieściach Aleppo ALI HASHISHO / REUTERS

PO i Nowoczesna też chcą pomagać

Los syryjskich dzieci będzie tematem czwartkowych obrad rady miejskiej, na której o los syryjskich rodzin i dzieci chcą się upomnieć również przedstawiciele Platformy Obywatelskiej.

– Nie powinniśmy pozostawać obojętnymi na tragedię tych ludzi. Zaapelujemy do prezydenta i radnych pozostałych klubów, by otoczyć opieką co najmniej piątkę syryjskich rodzin z Aleppo – mówi „Wyborczej” Renata Granowska z PO. – Jeśli stać na to Kraków, to nie powinno być to zbytnim obciążeniem dla naszego miasta.

Wsparcie dla pomysłu prezydenta deklaruje również Nowoczesna. – Pomaganie ludziom potrzebującym to dowód naszego człowieczeństwa. Ofiarom wojny z Aleppo powinniśmy pomagać tak samo jak naszym rodakom z byłego ZSRR – mówi „Wyborczej” Piotr Uhle, szef klubu Nowoczwsnej we wrocławskiej radzie miejskiej.

CZYTAJ TAKŻE: Czy Wrocław powinien przyjąć dzieci z Aleppo [SONDA]

Zobacz: Rząd niepotrzebnie wciąga sieroty z Syrii w grę polityczną - ekspert ds. terroryzmu w 3x3

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.