Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Świder mieszka w Oleśnicy, jest absolwentem szkoły w Dęblinie i Politechniki Koszalińskiej. Opowiada, że pasja do podniebnego fotografowania narodziła się przypadkiem. - Chciałem pokazać rodzinie, jak wygląda moja praca, a przede wszystkim to, jakie wspaniałe widoki mam "zza biurka" - mówi pilot.

Zdjęcia robi telefonem komórkowym, ale są dobrej jakości.

Zamieszki w mieście, bomba w autobusie, manifestacje w obronie demokracji. Czym żył Wrocław w 2016 r. [ZDJĘCIA]

- Zwykle fotografuję z kabiny, oczywiście tylko w sytuacjach, gdy jest to w stu procentach bezpieczne. Największe wrażenie zrobiła na mnie Szkocja. To piękny kraj, a chmury, które tam często występują, mają jakby inna strukturę. Gdy padają na nie promienie zachodzącego słońca, widok jest niesamowity. Jeśli chodzi o miasta, to wielkie wrażenie robi Stambuł, jest wielki, ciągnie się po horyzont. Ale też światła Warszawy pięknie podświetlają chmury. Zrobiłem takie zdjęcie, gdy lecieliśmy na trasie Radom - Gdańsk - opowiada Sławomir Świder.

Co widzi pilot samolotu, gdy ląduje we Wrocławiu? [WIDEO]

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.