Agnieszka Jagodzińska jest matką dwóch niepełnosprawnych córek. Młodsza, 11-letnia Martyna, korzysta z rehabilitacji w ośrodku prowadzonym przez fundację Krzyś.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Basia (ma 14 lat) urodziła się w 28. tygodniu ciąży. Choruje na częste u wcześniaków wodogłowie pokrwotoczne. Wymaga stałej opieki i ciągłych rehabilitacji.

- Przez pierwszych dziewięć miesięcy życia praktycznie się nie rozwijała. Dzięki terapii nagle zaskoczyła i w ciągu dwóch miesięcy odrobiła cały rok. Mówimy sobie z mężem, że to taki nasz mały cud. Lekarze twierdzili, że przy wadach mózgu Basi będzie ona roślinką. Jej przykład daje nam nadzieję, że rehabilitacja pomoże też młodszej córce - mówi Agnieszka Jagodzińska.

Fundacja "Krzyś"

Płakałam pierwsze dwa lata

Martyna urodziła się zdrowa, została jednak w szpitalu zakażona. Po pięciu dniach od porodu dostała gorączki, szóstego dnia miała już objawy sepsy. Doznała mózgowego porażenia dziecięcego czterokończynowego. Jeździ na wózku, porusza tylko lewą ręką, nie mówi, porozumiewa się za pomocą wzroku.

Mama Martyny opowiada: - Płakałam pierwsze dwa lata po jej urodzeniu. Ta rozpacz we mnie gdzieś wciąż jest, ale mam też wolę walki i nadzieję. Wierzę, że dzięki rehabilitacji Martyna zacznie się rozwijać, chodzić, mówić. Gdybym nie wierzyła, nie ćwiczyłabym z nią w domu i nie przyjeżdżałabym do ośrodka na Stalową.

Jagodzińscy sądzili się ze szpitalem, po dziewięciu latach procesu dostali odszkodowanie. Za te pieniądze kupili pod Wrocławiem dom z ogrodem. Warunki dla córek są tam o wiele lepsze niż w bloku, na trzecim piętrze bez windy.

Pani Agnieszka: - Córka rośnie, jest coraz większa. Ostatnie miesiące w starym mieszkaniu to był koszmar. Praktycznie przestałyśmy wychodzić na dwór, bo nie miałam już siły znosić i wnosić wózka po schodach. Jak wchodziłam do domu, byłam wyczerpana, kładłam Martynę w przedpokoju, bo nie byłam w stanie donieść jej do łóżka.

Teraz każdą chwilę wolną od zajęć i szkoły córki spędzają w przydomowym ogrodzie. Nie jest jeszcze do końca urządzony, ale Basia i Martyna mają już trampolinę, na której uwielbiają bawić się z tatą.

To nasz drugi dom

Pani Agnieszka: - Martyna ma świetnie rozwinięty słuch, uwielbia muzykę. Słucha nie tylko piosenek dla dzieci, ale także muzyki poważnej. Bez problemu rozpoznaje utwory. Bardzo lubi chodzić na przedstawienia do Teatru Lalek, a ostatnio była z tatą w Narodowym Forum Muzyki. Od razu po niej widać, gdy dźwięki jej się podobają. Jej reakcja wtedy jest niesamowita, bo pokazuje to całą sobą, uśmiecha się od ucha do ucha.

Martyna i jej mama z fundacją Krzyś są związane od początku jej istnienia.

- Z Agnieszką Wiatrowską, mamą niepełnosprawnego Krzysztofa, poznałyśmy się, jeszcze zanim założyła fundację. Korzystałyśmy z rehabilitacji w innym miejscu. Agnieszka powiedziała, że chce stworzyć miejsce z kompleksową terapią dla chorych dzieci. Nie wiedziałam wtedy, że moja druga córka też będzie wymagać pomocy. Dziś ośrodek przy ul. Stalowej to nasz drugi dom. Choć mam chwile zwątpienia, to ciągle wierzę, że podobnie jak u Basi, tak i u Martyny nastąpi jakiś przełom. Nie wiem, czy to będzie w wieku 15, 20 czy 30 lat, ale przecież doświadczyłam już, że coś, co miało być niemożliwe, staje się możliwe - mówi Agnieszka Jagodzińska.

Zebraliśmy już 158 tys. zł.

Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja SA oraz firma Temar Deweloper to kolejni sponsorzy, którzy dołączyli do tegorocznej edycji Fabryki św. Mikołaja.

Akcję charytatywną "Gazeta Wyborcza Wrocław" i Fundacja Agory prowadzą od 12 lat. Co roku zbieramy pieniądze na potrzeby wybranej placówki medyczno-rehabilitacyjnej oraz świąteczne paczki dla najuboższych wrocławskich uczniów.

Na koncie Fabryki po dwóch tygodniach pracy jest już 158 tys. zł. Firma Profit Development SA , Złoty Sponsor i Partner Akcji, zadeklarowała wpłatę 100 tys. zł, a Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp.k . przekaże 8 tys. zł.

W piątek otrzymaliśmy potwierdzenie przekazania pieniędzy od kolejnych dwóch darczyńców.

40 tys. zł wpłaci Kogeneracja SA . - Już po raz szósty mamy zaszczyt wcielić się w rolę pomocników św. Mikołaja w ramach tak szlachetnej akcji. Jestem przekonany, że pieniądze, które przeznaczamy na Fabrykę św. Mikołaja, przynoszą najmłodszym zarazem wiele radości i pożytku. Poza tym na efekty tej pomocy nie trzeba długo czekać, a to jeszcze bardziej motywuje nas do dalszego działania - mówi Wojciech Heydel, prezes zarządu Kogeneracja SA.

Kolejne 10 tys. zł zadeklarowała firma Temar Deweloper , która wspiera nas już po raz dziesiąty.

Fabryka św. Mikołaja

W tym roku zbieramy pieniądze dla ośrodka rehabilitacji dzieci i młodzieży przy ul. Stalowej 64, prowadzonego przez fundację Krzyś. Placówka prowadzi terapię m.in. dla dzieci z zaburzeniami układu nerwowego, dziecięcym porażeniem mózgowym, autystycznych, z rozszczepem kręgosłupa i stwardnieniem rozsianym.

Lista potrzeb ośrodka jest długa. Otwiera ją zakup kosztownego sprzętu do terapii metodą Tomatisa, która pozwala na ponowne wywołanie komunikacji utraconej lub zaburzonej, zmniejszenie lub wycofanie zachowań autystycznych czy polepszenie u dzieci funkcji motorycznych. Koszt sprzętu z kursem dla terapeuty to 67 tys. zł.

Prowadzący fundację chcieliby także kupić na potrzeby rehabilitacji dzieci np. bieżnię do nauki chodzenia, mobilny wózek sensoryczny, zjeżdżalnię rolkową, wymienić wysłużone kombinezony Dunag do nauki siadu i chodu.

Zainteresowani pomocą dla Fabryki św. Mikołaja proszeni są o kontakt z Agnieszką Iwanowską (agnieszka.iwanowska@wroclaw.agora.pl) lub telefonicznie pod numerem 71 37 17 231.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem