Miało być dowcipne popołudnie z nutką dyrektorskiej poezji, a wyszedł całkiem poważny protest przeciwko polityce kulturalnej władz Wrocławia. Aktywiści z całej Polski domagali się wczoraj odwołania Jarosława Brody - dyrektora miejskiego wydziału kultury.

"Poeci i dyrektorzy. Wiersze czytają ludzie, których liryczne dusze zamknięte są w osobach zdecydowanych zarządców poważnych instytucji" - wydarzenie o takim tytule odbyło się w poniedziałek w ratuszu w ramach trwającego we Wrocławiu Międzynarodowego Festiwalu Poezji Silesius 2016. W trakcie spotkania swoje wiersze mieli czytać m.in. Jarosław Broda (dyrektor wydziału kultury wrocławskiego magistratu), Mirosław Spychalski (dyrektor TVP Wrocław) czy Krzysztof Koehler (były dyrektor TVP Kultura). Miało być lekko, zabawnie, a jednocześnie refleksyjnie, bo zebrani rozmawiali o roli społecznej poety - dyrektora, a pomysłodawca Mirosław Spychalski przebąkiwał nawet o możliwości wydania "antologii poezji urzędniczej".

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Roman Imielski poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    J. Broda to legenda KORu, prawa ręka Dutkiewicza, przez B. Komorowskiego został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. To współczesny święty, na niego ręki podnieść nie wolno!
    już oceniałe(a)ś
    9
    1
    To kolejny dowód, że jesteśmy krajem feudalnym! W ponad 600 -tysięcznym mieście trafia się facet, który uzurpuje sobie prawo decydowania o losach jednej z najważniejszych instytucji kultury, o losach dyrektorki i jej zespołu świetnych współpracowników, którzy działając z pasji (bo przecież nie dla tych nędznych pieniędzy) budują markę miasta i wobec tego gościa na protest odważyło się zaledwie kilka osób. A gdzie jest reszta wrocławskich środowisk kultury? Owszem są - pilnują swoich stołków. Jak długo same środowiska kultury nie zbudują wzajemnej solidarności, tak długo będą ofiarami wszechwładnych urzędasów!
    @bodcom Nie. Tego faceta wybrali Wrocławianie. I choć nie glosowałem i nie będę głosował na Dutkiewicza to ma on mandat społeczny do rządzenia. Aktywiści nie mają mandatu i sami się wybrali na sędziów.
    już oceniałe(a)ś
    2
    5
    @totmes72 To znaczy, że mandat do rządzenia uprawnia do niszczenia tego co inni potrafili osiągnąć? Gratuluję! Ten kraj się nigdy nie zmieni bo społeczeństwo jest mentalnie zniewolone.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @bodcom Ta funkcja jest wg ciebie dożywotnia? Nikt nie może odwołać tej pani? To właśnie jest system feudalny - niektórzy myślą że dożywotnio mają stołek, a na dodatek jest on dziedziczny. Tak jak kłamca Mieszkowski groził strajkiem Teatru Polskiego jak chciano zorganizować konkurs na dyrektora. Bo on został bez konkursu i bez wykształcenia.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @belzebut Akurat Wrocław jest miastem, gdzie nietrudno jest dożyć do emerytury na stanowisku szefa miejskiej lub marszałkowskiej instytucji. I ciekawe, że do odstrzału wybrano akurat dyrektorów instytucji wyjątkowo dobrze funkcjonujących, a wszystkich innych - 15-20 letnich dyrektorów, liżących tyłki pp. Dutkiewicza, Brody i marszałka - akurat ocalono. Monkiewicz jest jedną z najkrócej urzędujących dyrektorek instytucji kultury w mieście. Ale różnica polega właśnie na tym - ani ona, ani Mieszkowski nikomu tyłków nie liżą. A to, jak widać, jest decydującym kryterium oceny dyrektora. :)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Do Brody: " Z recenzji: Poetę tego cechowało szlachetne ubóstwo myśli". SJL
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Broda to figurant Dutkiewicza
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    To już teraz rozumiem dlaczego nie było odpowiedzi (Maj) czy pieniędzy (Broda) na projekt przewodnika po francusku zaproponowanego w czerwcu 2015 roku. Panowie stworzyli sobie stowarzyszenie obopólnej adoracji w poezji. Jakież to górnolotne. Gratuluję.
    @polo-nus a po co komu przewodnik po francusku? Wywalenie kilkuset tysięcy dla czyjegoś ego?
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    fajnie, że ktoś protestuje i ma odwagę... moim zdaniem problem polega na rozumieniu czym jest kultura, kultura to nie jest ESK, kultura to wielu artystów pozostających poza kręgiem... To ci ludzie walczą i próbują realizować siebie bez pieniędzy, trwając przy ideach. ESK to drenaż pieniędzy i tandeta.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    a zabicie Operetki !!! Broda - ignorant i arogant
    już oceniałe(a)ś
    6
    2
    "Korzystajcie z doświadczeń ornitologów. Żeby pisarze mogli rozwinąć skrzydła, muszą mieć swobodę korzystania z piór". SJL
    już oceniałe(a)ś
    2
    0