Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
skoro tak bylo: Górnicy mieli minimalne szanse na przeżycie katastrofy, ponieważ po wybuchu metanu i jego zapłonie nastąpił gwałtowny wzrost temperatury (osiąga ona wtedy wartości ok. 1500 stopni Celsjusza), w reakcji spalania jednocześnie płonący gaz wyczerpał tlen i podniósł temperaturę, co uczyniło atmosferę niezdatną do oddychania. Ratownicy musieli być wyposażeni w aparaty tlenowe jak również ze względu na wysoką temperaturę połączoną z dużą wilgotnością obłożeni byli lodem. Po wybuchu metanu nastąpiła kolejna eksplozja ? wybuchł pył węglowy.- - yo w jaki sposob eksplodowal pyl weglowy? Skad tlen?
@student*zebrak wybuch pyłu zainicjował wybuch metanu, tlen jest skladnikiem powietrza które jest potrzebne do oddychania
przyczyna katastrofy nie jest iskra, tylko gromadzacy sie gaz
Z całym szacunkiem dla śp. górników, ale po pierwsze, nie są oni jedynymi, którzy tego dnia zginęli w pracy a po drugie, śmieszny jest ten medialny onanizm przy pomocy górniczej śmierci, którego historia sięga głębokiego PRL, kiedy to górnik był pół-bogiem bo dzięki jego harówce PRL, obrażony na Zachód, zarabiał tak potrzebne dewizy na sprzedaży za pół-darmo węgla i miedzi. Teraz bieda-węgiel zalega, truje i drenuje nasz budżet, a miedź z KGHM to towar jak każdy inny. Tak, że sorry, ale mnie bardziej rusza śmierć lekarza na dyżurze, któremu skąpstwo suwerena każe pracować z pewnością dłużej niż górnikowi, który w razie kłopotów z politykami zawsze może wybrać się z kilofem do Sejmu.