Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu
Będzie wyjątkowo "spacerowy", bo pójdziemy Promenadą, która jest tym dla Wrocławia, czym Ring dla Wiednia, a Planty dla Krakowa. Ten wspaniały szlak zawdzięczamy Francuzom. W 1807 roku Hieronim Bonaparte kazał rozebrać mury miejskie Wrocławia. Choć była to decyzja okupanta, wyświadczył miastu przysługę, za którą należy mu się pomnik. Na razie zamiast pomnika warto się wybrać na spacer. I naprawdę pogoda nie ma znaczenia, bo wprawdzie Promenada to przede wszystkim "zielony salon Wrocławia", ale jesienią i zimą też jest atrakcyjna. Po pierwsze, wabi pięknymi widokami, po drugie, pozwala prześledzić postępy sztuki fortyfikacyjnej, bo ślady Twierdzy Wrocław przetrwały na szczęście do naszych czasów.

"Spacerownik Wrocławski 2" Beaty Maciejewskiej ze zdjęciami Mieczysława Michalaka w wersji drukowanej można kupić w księgarniach oraz na kulturalnysklep.pl

Kiedyś to były zimy. Zaspy większe od człowieka. Ostatnia taka w 2010 roku
ZOBACZ

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.