Zapisz się do newslettera wrocławskiej Gazety Wyborczej. Codziennie dostaniesz najważniejsze artykuły w jednym e-mailu

Norbert Basiura (zgadza się na publikację nazwiska i wizerunku) przyznał, że w czasie imprezy sylwestrowej 1996/1997 w Miłoszycach wypił więcej alkoholu, niż wcześniej zeznawał. Zarówno w śledztwie sprzed lat, jak i tuż po zatrzymaniu, twierdził, że tej nocy pracował jako ochroniarz i nie mógł być pod wpływem alkoholu. Zeznawał, że wypił może trochę piwa albo kilka łyków szampana, ale to wszystko.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej