Zatrzymany Tomasz R. pochodzi z Bogatyni. Stanowisko komendanta objął w 2015 roku. Trzy lata później odszedł na emeryturę i objął funkcję zastępcy komendanta straży miejskiej.

Z nieoficjalnych źródeł wynika, że stawiane mu zarzuty dotyczą korupcji i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Śledztwo prowadzi wrocławski wydział Prokuratury Krajowej. 

To nie pierwsza afera, która wybuchła w Bogatyni z udziałem wysoko postawionych osób. W styczniu 2019 roku Biuro Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymało dwóch funkcjonariuszy z policji w Bogatyni i Zgorzelcu zajmujących się wytwarzaniem narkotyków i ich obrotem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej