We Wrocławiu działają cztery porodówki, z czego dwie w ostatnich tygodniach zostały zamknięte. Od 5 do 18 sierpnia nieczynna była Klinika Ginekologii i Położnictwa przy Chałubińskiego z powodu prac konserwacyjnych i dezynfekcyjnych.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy Kamieńskiego zapowiedział zamknięcie porodówki z powodu braków kadrowych od 30 sierpnia do 9 września.

– Nie jest tajemnicą, że publiczne szpitale mają problem z personelem. To zamknięcie zostało jednak uzgodnione z urzędem marszałkowskim – mówi dr n. med.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej