Ewa Trojanowska i Miłosz Kłosowicz stanęli przed sądem za blokowanie marszu Wielkiej Polski Niepodległej 11 listopada 2017 r. 

Obywatele RP razem z przedstawicielkami Ogólnopolskiego Strajku Kobiet stali przy Przejściu Świdnickim na trasie marszu.

Zostali wtedy obrzuceni przez narodowców racami (jedna z kobiet była poparzona, do tej pory nie ustalono, kto za to odpowiada), butelkami, kamieniami. Byli też wyzywani od ku... i szarpani. Ale to oni, a nie narodowcy, stanęli przed sądem.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej