Do zgonu 36-latka doszło w sobotę o godz. 4 rano. Znajomi mężczyzny zauważyli, że dzieje się coś niedobrego, i zaczęli go reanimować.

– Niestety 30-minutowa resuscytacja nie odniosła skutku. Lekarz pogotowia ratunkowego stwierdził zgon z bliżej nieokreślonych przyczyn. Jest to mieszkaniec Jelcza-Laskowic – informuje kom. Łukasz Kubiś z policji w Jaworze. 

Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura rejonowa w Kamiennej Górze. Przyczyny zgonu wyjaśni sekcja zwłok.

Pool Party!

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej