Ciało 30-letniej Estery znaleziono w mieszkaniu przy ul. Krzywoustego w Oleśnicy w październiku 2017 r. Policja informowała wtedy, że kobieta została uduszona. Prawie 80 policjantów szukało wówczas 31-letniego Krzysztofa D. – męża kobiety, funkcjonariusza wrocławskiego komisariatu na Ołbinie. Kilka godzin później okazało się, że mężczyzna próbował popełnić samobójstwo. Rzucił się pod pociąg. Trafił do szpitala z ciężkimi obrażeniami ciała.

Tego, jak dusił kobietę, nie pamięta. W szpitalu miał nawet ją wołać i czekać, aż do niego przyjdzie. Gdy postawiono mu zarzut zabójstwa, nie przyznał się do winy. Powołani do tej sprawy biegli ustalili, że gdy dusił kobietę, miał ograniczoną poczytalność. Ale sąd pierwszej instancji uznał, że mężczyzna nie działał pod wpływem emocji. Znacznie wcześniej dowiedział się bowiem o tym, że żona go zdradziła. Zdaniem sądu okręgowego wszystko zaplanował.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej