Przypomnijmy: 24 czerwca sąd wyznaczył jako obrońcę 22-letniego mężczyzny z Wrocławia mecenasa Sebastiana Kujacza. W rozmowie z „Wyborczą” powiedział on jednak, że od razu złożył wniosek o rezygnację z obowiązku. Chodzi o względy osobiste. – Znam rodzinę Kristiny i nie jest to dla mnie łatwa sytuacja – stwierdził.

We wtorek sąd zwolnił go z obowiązku obrony Jakuba A. Jeszcze tego samego dnia mecenas powiedział nam: – Jestem po rozmowie z mamą Kristiny i podjąłem się obowiązku reprezentowania jej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej