MKS-y powstały w wielu polskich miastach podczas strajku generalnego w oświacie. Miały pomóc w koordynacji działań. Organizowany przez ZNP strajk został zawieszony na początku maja, po 19 dniach trwania.

– Zależało nam, aby inicjatywa, którą udało się nam stworzyć, nadał działała i aby para nie poszła w gwizdek – tłumaczy Magdalena Nowak, wrocławska nauczycielka, która od początku należy do MKS Wrocław. – Przez ostatnie dwa miesiące nadal więc regularnie się spotykaliśmy, by rozmawiać o sytuacji w oświacie, ale i o tym, co dalej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej