Nagranie zostało umieszczone na jednym z portali społecznościowych. Zostało usunięte, ale powstały kopie. Filmik widzieli rodzice i inni nauczyciele z jeleniogórskiej szkoły. Mogli go też zobaczyć uczniowie. Zaniepokoiło to radę rodziców. Zażądała wyjaśnień od dyrektora szkoły, bo dodatkowo było podejrzenie, że nauczyciel mógł uprawiać seks na terenie placówki. Prywatnie nagrany mężczyzna jest synem dyrektora. Ten ostatni uważa, że film został upubliczniony, by przekreślić jego szansę na kolejną kadencję na tym stanowisku.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej