Podczas konferencji prasowej prokurator Mariusz Pindera, szef Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej, ujawnił wiele nowych faktów dotyczących zbrodni, do której doszło 15 czerwca w gminie Żarów. 22-latek zabił tutaj 10-letnią Kristinę D. Mężczyźnie postawiono dwa zarzuty, a nie - jak pierwotnie podawano - jeden. Obok zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem usłyszał również zarzut podżegania do udziału i współudziału w zabójstwie.

To właśnie dzięki tej osobie, którą Jakub A. namawiał do udziału w przestępstwie, policja wzięła pod uwagę jego udział w zbrodni i zabójstwie dziewczynki.

– Dostaliśmy bardzo dużo informacji od mieszkańców po naszych apelach – mówi prokurator Pindera. – Wśród nich była ta o podejrzanym.

Wynikało z niej, że Jakub A. już w maju planował zabicie Kristiny. Mężczyzna znał dziewczynkę, a także jej matkę. Śledczy nie ujawniają do tej pory, jaki był to rodzaj znajomości. Nieoficjalnie mówi się, że mógł z matką się spotykać i był w niej zakochany. To dlatego miała mu przeszkadzać 10-letnia dziewczynka, której ta znajomość nie odpowiadała.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej