Po zatrzymaniu mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 10-latki policja poinformowała tylko, że podejrzany ma 22 lata i nie jest mieszkańcem powiatu świdnickiego, w którym zamordowano dziewczynkę, ale od początku był typowany jako podejrzany.

Z ustaleń „Wyborczej” wynika, że Jakub A. został złapany na wrocławskich Partynicach w remontowanym przez jego ojca domu po dziadku, który niedawno zmarł. Na czas remontu nikt w nim nie mieszkał. Mężczyzna musiał uznać, że będzie to dobra kryjówka.

Jakub nie odwiedził rodziny po tragedii 

Z nieoficjalnych informacji wiemy też, że studiował psychologię w Dolnośląskiej Szkole Wyższej. Ale uczelnia nie chciała potwierdzić tej informacji, odpowiadając, że udziela informacji tylko policji.

Z naszych informacji wynika, że w czwartek Jakub A. przyjechał po dziewczynkę do szkoły. Jak się dowiedzieliśmy, znał rodzinę Kristiny, był zakochany w matce dziewczynki, która wróciła do rodzinnych Mrowin rok temu z Irlandii po tym, jak rozpadło się tam jej małżeństwo.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej