W pierwszej turze, którą zorganizowano 26 maja, razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego, wygrał (36,4 proc.) Sebastian Wippel, kandydat skrajnie prawicowej Alternatywy dla Niemiec (AfD). Partia w swoim programie skupia się na kwestii imigracji. Szczególnie popularna jest na wschodzie Niemiec.

Urodzony w 1982 r. Wippel z zawodu jest policjantem, a z wykształcenia – administratywistą. Dawniej był członkiem liberalnej partii FDP (Wolna Partia Demokratyczna). Jest posłem sejmiku saksońskiego, gdzie w 2016 r. wywołał skandal, stwierdzając że „szkoda, że odpowiedzialni za politykę wobec uchodźców nie byli dotknięci zamachem terrorystycznym”.

Drugie miejsce z wynikiem 30,3 proc. zdobył Octavian Ursu, kandydat CDU (Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej). Kolejne miejsca zdobyli: Franziska Schubert z Zielonych (27,9 proc.) i Jana Lübeck z partii Lewicy (5,5 proc.). Mimo że zgodnie z prawem mieli szansę, by kandydować raz jeszcze w drugiej turze, zrezygnowali na rzecz Ursu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej