[AKTUALIZACJA] Podejrzewany o zabójstwo 10-letniej Kristiny doprowadzony do prokuratury na przesłuchanie [TYLKO U NAS]

– Takiego czegoś nie widziałem już dawno – mówi Bartosz Weremczuk, właściciel agencji detektywistycznej. Firma obiecała 50 tysięcy złotych nagrody dla osoby, która wskaże sprawcę zbrodni ze szczególnym okrucieństwem. – Dostaliśmy 2 tysiące informacji w ciągu jednego dnia. A większość ludzi wcale nie chce tych pieniędzy.

Mrowiny. Informacja i dezinformacja

Informacje do detektywa napływają z całego kraju. – Ale nie tylko. Mamy sygnały z Anglii, Holandii i Austrii – mówi Weremczuk. 80 procent tych wiadomości nie przedstawia większej wartości. 

– Wszystkie je sprawdzamy i weryfikujemy, każda jest ważna – podkreśla jednak detektyw.

20 procent to informacje cenne. – Ludzie piszą, że w okolicy widzieli kogoś podejrzanego, informują o autostopowiczach czy kierowcach – mówi. – Jeden z okolicznych mieszkańców wskazał nawet konkretną osobę.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej