Oświadczenie w sprawie słynnej działki na wrocławskim Oporowie w imieniu żony premiera wysłało Centrum Informacyjne Rządu. Morawiecka udowadniała, że działka wcale nie jest dużo warta.

Bo stacja radiolokacyjna…

„Działka była kupowana jako ziemia rolna i istniała już wówczas powszechna świadomość zasadniczych ograniczeń w zakresie zagospodarowania tego terenu, związanych przede wszystkim z istniejącą tam od lat stacją radiolokacji. Stacja ta była ważnym elementem infrastruktury lotniczej. Nie było planów przeniesienia stacji radiolokacyjnej i wiadomo było, że w przypadku uchwalenia planu ten element będzie znacząco utrudniał jakiekolwiek inwestycje. Tak też się stało, a ograniczenia ujęte zostały w planie zagospodarowania” – czytamy w oświadczeniu.

Podobne informacje przekazywał premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej.

Istotnie, plan zagospodarowania z 2003 r. nieco ograniczał, ale – co warto podkreślić – nie wyłączał zupełnie budowy na tym terenie. Wręcz przeciwnie, plan przeznacza teren pod aktywność gospodarczą (np. biura, hotele, zakłady przemysłowe).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej