Dane osobowe blisko 29 tys. pacjentów, 17,5 tys. zarejestrowanych opłat od firm za przeprowadzenie badań medycznych, do tego szczegółowe informacje związane z celem badania np. uzyskaniem orzeczenia do pracy na wysokości dla danego zawodu. Ponadto numery PESEL, zlecone dodatkowe badania i ich termin ważności. Dostęp do danych z Prywatnej Praktyki Lekarskiej Specjalisty Medycyny Pracy Joanny Wacławik przy ul. Żernickiej 215b był możliwy bez haseł dostępu przez co najmniej kilkanaście dni.

– Wystarczy kilka minut, aby skopiować 1000 rekordów. I około godziny na pozyskanie wszystkich. Dzwoniłem do dr Joanny Wacławik, która prawdopodobnie ma związek ze sprawą. Wysłuchała, co mam do powiedzenia, i rzuciła słuchawką. Następnie przestała odbierać telefony i wysłała esemes: „Proszę o inf. mailem” – pisze do nas czytelnik, który pragnie zachować anonimowość.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej