Robert Biedroń we Wrocławiu wspierał kampanię Krzysztofa Śmiszka, ale też mówił o pedofilii w Kościele. – Poznań, niestety, kojarzy się ze sprawą arcybiskupa Paetza. Zrobimy wszystko, żeby Wrocław nie kojarzył się z kardynałem Henrykiem Gulbinowiczem oraz biskupem Marianem Gołębiowskim, którzy ukrywali księdza pedofila – mówił lider Wiosny.

Biedroń: – Jest, niestety, obawa, że będzie w tej sprawie mataczenie. Policja i prokuratura powinny natychmiast, o 6 czy 7 rano, wejść do pałacu biskupiego i zabezpieczyć wszystkie dokumenty w tej bulwersującej sprawie. Obrońmy dobre imię Wrocławia!

– Nie mówmy o dymisjach w Kościele, bo to ich wewnętrzna sprawa. Niech winni staną przed sądem i trafią do więzienia. To, czy ksiądz będzie w sutannie siedział w więzieniu, to już nie mój problem – stwierdziła Marta Lempart, kandydatka do europarlamentu Wiosny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej