Prywatny żłobek "Zaczarowana Kraina Puchatka" - w przeciwieństwie do tego, na co wskazuje nazwa - nie był przyjaznym miejscem dla dzieci. Placówkę zamknięto w październiku 2012 r., gdy wyszło na jaw, że dwie pracownice, siostry: Sylwia Ł. oraz Magdalena Ł. zamiast opiekować się dziećmi, znęcały się nad nimi psychicznie i fizycznie.

Dzieci przeżyły piekło

 

Prokuratura ustaliła, że poszkodowanych było prawie dwadzieścioro dzieci w wieku od sześciu miesięcy do trzech lat. W żłobku przeżyły piekło. Nad dziećmi znęcała się głównie Magdalena Ł. Śledczy ustalili, że kobieta zmuszała dzieci do snu, krępując im rączki i nóżki, które przywiązywała do ciała becikami i śpioszkami. Zabierała im smoczki i ulubione zabawki. Jednego z chłopców karała za to, że nie umiał prawidłowo sygnalizować potrzeb fizjologicznych. Krzyczała i w brutalny sposób zmuszała dzieci do jedzenia i picia - przytrzymywała im główki oraz rączki i zatykała nosy, a gdy te nie mogąc oddychać otwierały buzię, wlewała im jedzenie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej