Monika F. i Mateusz K. poznali się przez internet. Ona miała dwoje dorosłych już dzieci. Była samotna. On – jak stwierdził w poniedziałek sąd – prowadził „włóczęgowski tryb życia”. Poznawał kobiety przez portale randkowe, związywał się z nimi i się do nich wprowadzał. Tak było też w tym przypadku.

W czwartek, 11 maja 2017 r., w mieszkaniu przy ul. Biskupa Tomasza Pierwszego na Nadodrzu Mateusz K. zaproponował Monice F., że dla urozmaicenia związku ją zwiąże. Odbyli stosunek, po czym oskarżony poinformował kobietę, że jej nie oswobodzi, tylko ją okradnie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej