Rok temu w nocy z 22 na 23 maja w jednym z domów czynszowych w Świdnicy doszło do rodzinnej awantury. Powodem były papierosy, które pijany ojciec chciał otrzymać od pijanego syna. 28-latek był zmęczony i chciał spać, a jego ojciec był "uciążliwy". Wziął więc poduszkę i go "uciszył". Następnie położył się spać. Gdy rano otrzeźwiał, zorientował się, że w nocy udusił swojego ojca.

Zbrodnia prawie doskonała

Mariusz W. postanowił jednak ukryć prawdę o zabójstwie. Wezwano lekarza, który uznał, że mężczyzna zmarł śmiercią naturalną.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej