„Hańba”! „”Kłamstwo!” i wzajemne oskarżenia o brak kultury. Niedzielne spotkanie Anny Zalewskiej z kilkudziesięcioma mieszkańcami Bierutowa było bardzo burzliwe. Uczestnicy kłócili się między sobą i zarzucali niepotrzebne podgrzewanie emocji politycznego sporu.

Zalewska przyznała, że do Brukseli nie wybiera się na emeryturę. Przypomniała, że mandat eurodeputowanej otrzymała w 2015 r. po Dawidzie Jackiewiczu, ale zrezygnowała. – Zostałam poproszona, żeby zostać ministrem edukacji, wiedząc, że do zrealizowania są bardzo trudne i budzące wiele emocji reformy.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej