Jerzy G., do niedawna najbliższy na Dolnym Śląsku współpracownik Anny Zalewskiej i prominentny działacz PiS w Wałbrzychu, to dziś główny podejrzany w aferze z wyprowadzaniem pieniędzy i towarów z dolnośląskiego PCK. Jak twierdzi prokuratura, w czasie gdy był w nim dyrektorem, z oddziału wyprowadzono ok. 1,3 mln zł. Według innych podejrzanych w tej sprawie przynajmniej część tej kwoty miała później zasilić kampanie wyborcze polityków PiS.

7 tys. zł na rzecz kampanii Zalewskiej w 2015 r. wpłacił Bartłomiej Ł.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej