O sprawie pisaliśmy w ubiegłym tygodniu – „Słaby rok” tuż po premierze miał zostać zdjęty z afisza z niejasnych powodów. Władze wydziału tłumaczyły, że chodziło o sporne kwestie praw autorskich do fragmentów innych utworów, które – w twórczo przetworzonej formie – zostały włączone do przedstawienia. Jednak kiedy podpisano porozumienie z Martyną Majewską, reżyserką spektaklu, która wzięła na siebie wszystkie związane z prawami autorskimi kwestie, „Słaby rok” wrócił na afisz.

Przedstawienie "za mało lalkowe"

Choć pierwotnie spektakl został włączony do programu Festiwalu Szkół Teatralnych (miał tam być pokazywany poza konkursem, jak wszystkie dyplomy wydziałów innych niż dramatyczne), uczelnia wycofała spektakl z udziału w imprezie. Powód? Przedstawienie miało być „za mało lalkowe”. A dyplomy lalkarskie mogą być pokazywane na festiwalu wyłącznie pod warunkiem, że prezentują specyficzne umiejętności dyplomantów, czyli spełniają owo kryterium lalkowości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej