18 mln zł zadośćuczynienia za poniesione krzywdy i 811 533,12 zł odszkodowania. Na tyle opiewa wniosek złożony dzisiaj przez Tomasza Komendę i jego pełnomocnika prof. Ćwiąkalskiego.

- Zadośćuczynienie, o które się staramy, jest może rekordowe, ale uważamy, że realne. To milion za każdy rok w więzieniu. Braliśmy tu po uwagę warunki, w których przebywał Tomasz Komenda. W więzieniu panuje hierarchia, a pozycja skazanego zależy często od przestępstwa, które popełnił. Osoby skazane za morderstwa dzieci, za pedofilię są na samym dole hierarchii więziennej. Wzięliśmy także pod uwagę, jak był traktowany Tomasz Komenda. Nie dawano mu przepustek, odmawiano widzeń - tłumaczył podczas składania wniosku o odszkodowanie pełnomocnik Tomasza Komendy prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

Także w środę pełnomocnik Komendy zawnioskował do Sądu Najwyższego o zmianę okręgu, w którym miałaby być rozpatrywana sprawa. - Musieliśmy złożyć wniosek do Sądu Okręgowego we Wrocławiu, do wydziału kierowanego przez sędziego, który skazał Tomasza Komendę. Mój klient ma w związku z tym duże obawy, dlatego wolelibyśmy, gdyby sprawa mogła toczyć się gdzie indziej. Nie wiemy, czy Sąd Najwyższy przychyli się do naszego wniosku, jeżeli jednak nie, to pewnie będziemy składać odwołania - mówił prof. Ćwiąkalski.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej