Prokuratura uważa, że to Rafał G. - właściciel jednej z siłowni w Lubinie namówił przychodzących tam na treningi siedmiu mężczyzn na intratny interes. W latach 2015-2018 sprzedawali oni spółce KGHM olejowe filtry i wkłady filtrów hydraulicznych, które wykorzystywane były w urządzeniach i samojezdnych maszynach górniczych.

- Wymienione części eksploatacyjne do maszyn i urządzeń górniczych KGHM za pośrednictwem swoich spółek nabywała wyłącznie od dostawców oferujących produkty renomowanego producenta pochodzącego z Niemiec, które gwarantowały najwyższe parametry skuteczności filtrowania i wytrzymałości. Jak ustalono w toku śledztwa, oskarżony Rafał G. jako kierujący grupą przestępczą, wraz z innymi jej członkami, sprzedawali dla spółek KGHM, wyprodukowane rzekomo przez tego renomowanego producenta, wkłady do filtrów, faktycznie pochodzące z nieustalonych źródeł z podrobionymi znakami towarowymi - informuje prokurator Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowa prokuratury.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej