Odwołanie Marcina Nałęcza-Niesiołowskiego z funkcji dyrektora Opery Wrocławskiej zostało wstrzymane. PiS-owski wojewoda Paweł Hreniak zrobił to niemal natychmiast po tym, jak od władz województwa dostał dwie uchwały: odwołującą Nałęcza-Niesiołowskiego i powołującą na jego miejsce tymczasowego szefa tej instytucji, którym miała zostać główna księgowa opery Ewa Koleszko.

O ostatecznym odwołaniu dyrektor opery zdecydowali Bezpartyjni Samorządowcy. Trzech z nich: marszałek Cezary Przybylski i członkowie zarządu: Michał Bobowiec, Tymoteusz Myrda byli za, przeciwko głosował wicemarszałek Marcin Krzyżanowski z PiS. Na poniedziałkowym zarządzie nie był obecny drugi przedstawiciel tej partii, wicemarszałek Marcin Gwóźdź.

PiS głosował jak chciał minister kultury Piotr Gliński. Był on przeciwny odwołaniu Nałęcza-Niesiołowskiego po pierwszej, zamiarowej uchwale zarządu Dolnego Śląska z połowy stycznia.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej