20 kwietnia to w kalendarzu neonazistów data szczególna. Na całym świecie w jej okolicach odbywają się imprezy mające czcić pamięć urodzonego tego dnia, w 1889 r., przywódcy III Rzeszy.

W roku ubiegłym, gdy poświęconą mu imprezę próbowali zorganizować w Dzierżoniowie na Dolnym Śląsku polscy faszyści skupieni w organizacji Club 28 – lokalnej komórce faszystowskiej międzynarodówki Blood and Honour (z ang. krew i honor – motto Hitlerjugend), wkroczyły policja i ABW. Jak wykazało śledztwo, na imprezę zjechało 150 osób, głównie z Polski, ale również z Niemiec, Czech i Rosji. Jej organizatorzy – Krzysztof S. i Piotr G. – karani już za podobne przestępstwa, dostali zarzuty publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa.

– Po tej akcji środowisko polskich neonazistów, przynajmniej na własnym terenie, postanowiło przystopować – opowiada Karol, od lat badający polskich „brunatnych”. – Ludzie ci mają jednak siatkę kontaktów zagranicznych, dlatego w tym roku urodziny Führera świętować będą ze swoimi ziomkami z Ukrainy i Włoch.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej