„Discovery Houston welcome home” – można usłyszeć podczas udanego lądowania promu w symulatorze pozwalającym wczuć się w rolę astronauty. Jeszcze przed wejściem do kokpitu można skorzystać z trenażera kosmicznego – czyli żyroskopu służącego do ćwiczeń dla pilotów i astronautów. 

Jeśli nie zakręci nam się w głowie, to warto wejść do kokpitu treningowego Apollo 16 lub podziwiać m.in. międzynarodową stację kosmiczną ISS, załogowy statek kosmiczny Orion, modele rakiet Saturn, Sojuz, SLS, Ares 2 czy Liberty, satelitę Sputnik 1, kapsułę Apollo, Lunar Rover – łazik księżycowy który uczestniczył w misjach Apollo. 

Do tego autentyczne kokpity i elementy maszyn kosmicznych, aż 11 oryginalnych skafandrów kosmonautów w tym umundurowanie Jurija Gagarina, asteroidy i prawdziwe kamienie księżycowe. Jeden z nich można nawet dotknąć. To wszystko oferuje wystawa Space Adventure.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej