Oprócz dołożenia się do przeciwdziałania zmianom klimatycznym (np. przez wymiany pieców węglowych czy ograniczenia ruchu aut na rzecz komunikacji miejskiej i rowerów) Wrocław myśli także o przystosowaniu się do zmian, które już zachodzą.

– Mamy plan adaptacji do zmian klimatu, który przeszedł już ocenę oddziaływania na środowisko i który będzie przedstawiony radzie miejskiej – mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska. – Dzięki takiemu planowi zyskamy punkty np. w konkursach w ramach przyszłego budżetu unijnego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej