Do zdarzenia doszło w sobotę 9 marca o godz. 11.50 we Wrocławiu. Ireneusz Lisiak to prawicowy publicysta i pisarz, który napisał m.in. „Żydowskich kolaborantów Hitlera” i „Zakłamany Holokaust”. Podczas podróży pociągiem dyskutował z jedną z pasażerek. Powiedział, że związki homoseksualne, to „związki pedalskie”, co oburzyło rozmówczynię oraz innych pasażerów.

– Powodem zgłoszenia potrzeby interwencji policji przez drużynę konduktorską było wulgarne i agresywne zachowanie pasażera, również w stosunku do innych podróżnych. Prośby kierowane do pasażera przez pracowników WARS o zaprzestanie takiego zachowania nie przyniosły spodziewanego efektu. – informuje PKP Intercity na Twitterze.

Zajście potwierdza sam Lisiak.

– Mówię: cały ten system to jest powielanie systemu Bismarcka, czyli solidarność pokoleń. Powiedziałem, że mnie wkurza, że moje wnuki będą musiały płacić na tych wszystkich libertynów, którzy nie mają dzieci, którzy są w związkach homoseksualnych – powiedziałem „pedalskich” – przyznał Lisiak w rozmowie z Radiem Poznań.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej