Psa odnaleziono w miejscowości Czerna w gminie Nowogrodziec. Suczka rasy shih tzu leżała żywa w rowie i była przysypana piachem. 

– Opiekun przekazał żonie oraz dzieciom, że psa uśpił, i na tym sprawa by się zakończyła, gdyby nie ludzie, którzy odnaleźli jeszcze żywego psiaka – tłumaczy Krystyna Pietruszka, wiceprezes DIOZ.

Według kolejnej wersji przedstawionej przez właściciela pies uciekł z domu i został pobity. 

Pies trafił do schroniska, gdzie wykonano podstawowe badania, z których w sposób jednoznaczny wynikało, że suczka jest skrajnie zaniedbana i od dłuższego czas nieleczona.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej