- Jak do tej pory nie zarejestrowaliśmy żadnego przypadku, w którym zapadłby wyrok sądu powszechnego skazujący jakiegokolwiek duchownego naszej diecezji o czyny o charakterze seksualnym przeciwko małoletnim - mówił ksiądz rzecznik Daniel Marcinkiewicz.

- Przypadki, którymi posługują się niektóre media, dotyczą spraw przeciwko duchownym sprzed lat, nie należących do naszej diecezji. Żadnemu z naszych duchownych od początku istnienia diecezji, czyli od 15 lat, nie udowodniono żadnych zarzutów o takie czyny.

Co ciekawe, ksiądz rzecznik ograniczył się w swym stanowisku do 15 lat wstecz, jeśli idzie o osądzone sprawy pedofilskie. Zaś o późniejszych, ale dotąd prawomocnie nieosądzonych nie wspomniał.

Tymczasem w Pszennie pod Świdnicą do dzisiaj żywa pozostaje sprawa księdza Edwarda P. który został ostatecznie skazany na 1,5 roku za molestowanie ministrantów. Było to w 2003 roku, a sprawa ciągnęła się wiele lat.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej