Magda Piekarska: Gdzie są Czarne Pola?

Przemysław Wojcieszek: Geograficznie na Dolnym Śląsku. Jeśli ktoś zna ten region, po obejrzeniu pierwszego odcinka naszego serialu na pewno się domyśli, gdzie powstawały zdjęcia. To małe miasteczko wykorzystujemy tu jako drobny przykład, ilustrację całości. Próbujemy poprzez ten wycinek opowiedzieć o czymś większym.

Co to jest?

– Polska. Cały czas walczymy o to, żeby opowiedzieć o współczesnej Polsce. Mam wrażenie, że dziś sztuka krytyczna jest w kompletnym zaniku, że tylko my to ciągniemy. „Czarne Pola” to serial, który ma opisywać polską rzeczywistość.

Jaka ona jest?

– Ja widzę kraj, który ulega dezintegracji, społeczeństwo, które staje się coraz bardziej apatyczne, ludzi o coraz niższym statusie, zespół cech, z którymi coraz trudniej mi się zidentyfikować, które coraz trudniej zrozumieć. Opowiadam więc o tym powszechnym rozpadzie, który rozpoczął się od kultury, a teraz dotyka postaw obywatelskich.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej